Relacja z byłym partnerem

To chyba jedno z trudniejszych pytań, na jakie musisz sobie odpowiedzieć po rozstaniu: w jaki sposób ułożyć sobie relacje z byłym? Pewnie się zastanawiasz, czy możecie zostać przyjaciółmi, czy możesz mieć z nim stały kontakt, o czym mu mówić, jak się zachować, itd. Pewnie nie ma tu jednej, zawsze dobrej odpowiedzi. Każda para to w końcu zupełnie inna historia. Jest jednak kilka reguł, które mogą okazać się Tobie pomocne.

Relacja z byłym partnerem

Co ułatwi Ci relacje z byłym?

Zrób sobie przerwę od byłego

Aby Twoje relacje z byłym partnerem układały się poprawnie, i żeby nie przynosiły Ci zbyt wiele cierpienia, warto zrobić sobie od niego przerwę. Chociaż na samym początku po rozstaniu, kiedy najwięcej jest emocji, żalu i pytań.

Daj sobie czas, aby stanąć pewnie na nogach, aby zastanowić się nad tym, co się wydarzyło i dlaczego. Daj sobie czas na zatroszczenie się o siebie. Kontakty z byłym będą wciąż na nowo burzyć Twój spokój. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule Czas rozstać się definitywnie.

Oczywiście możesz być w takiej sytuacji, gdzie nie możesz sobie pozwolić na całkowite ocięcie się od byłego ze względu na dzieci, na pracę w jednym miejscu, czy obracanie się we wspólnym kręgu towarzyskim. Przemyśl jednak, jak możesz ograniczyć do minimum kontakty z nim, chociaż na samym początku.

Najpierw to przemyśl

W sytuacji, gdy potrzebujesz lub musisz się z skontaktować z byłym partnerem, daj sobie czas na zastanowienie.

Rozważ, czy rzeczywiście jest to konieczne, czy nie jest to przypadkiem chwilowy kryzys podyktowany tęsknotą, potrzebą domknięcia lub wyjaśnienia swoich racji.

Zastanów się, czy możesz załatwić tę sprawę w inny sposób. Warto przeanalizować plusy i minusy takiego posunięcia. Dlaczego? Patrz powyżej.

Pamiętaj także, że nie masz obowiązku odbierać każdego telefonu od niego, odpowiadać natychmiast na smsa czy maila lub inną wiadomość. Masz prawo dać sobie czas do zastanowienia, czy ten kontakt nie przyniesie Ci przypadkiem więcej zamętu i bólu, niż pożytku.

Przygotuj się

Jeśli zdecydujesz się na kontakt z byłym partnerem, przygotuj się do tego. Będziesz spokojniejsza i pewniejsza siebie, jeśli będziesz miała przygotowany plan.

Odpowiedz sobie na pytania:
•    Po co się z nim kontaktuję?
•    Co chcę uzyskać?
•    Co powiem?
•    Jak on może się zachować, zareagować?
•    Jak się zachowam, gdy usłyszę coś przykrego, niemiłego, gdy on będzie chciał mnie wciągnąć w słowną przepychankę?

•    Jeśli nie czuję się na siłach zrobić to sama, kogo mogę poprosić o wsparcie?

Ustal granice    

Pamiętaj, że masz prawo zatroszczyć się o siebie. Jeśli spotkanie, czy rozmowa, nie przebiegają po Twojej myśli, jeśli to wszystko, co się dzieje, idzie w złym kierunku, zawsze możesz powiedzieć stop i wyjść, rozłączyć się. Zachęcam Cię, abyś wyraźnie zasygnalizowała, że w taki sposób nie będziesz rozmawiać.

Warto ustalić z byłym partnerem zasady porozumiewania się. Zachęcam Cię również do zachowania spokoju i opanowania. Bądź przykładem dla byłego, jakiego traktowania oczekujesz.

Uważaj na emocje

Może bardzo Cię kusić, by pokazać byłemu, jak bardzo cierpisz, aby wzbudzić w nim poczucie winy, może chęć powrotu do Ciebie.

Może Cię również kusić, by wygłaszać ironiczne, raniące uwagi lub dać mu wyraźnie do zrozumienia, że po jego stronie leży wina za rozstanie. Rozważ tylko, jaki przyniesie to skutek.

Czy rzeczywiście będziesz się czuła z tym lepiej? Czy będziesz miała do siebie więcej szacunku? Czy swoim zachowaniem rzeczywiście uzyskasz oczekiwany efekt? I jak to wpłynie na wasze przyszłe relacje?

  • Korzystaj ze wsparcia
  • Jeśli tylko czujesz, że spotkanie czy rozmowa z byłym partnerem przerasta Twoje możliwości, lub wiesz, że będziesz miała problem z utrzymaniem emocji na wodzy, poproś bliską osobę o wsparcie.
  • A jakie są Twoje sprawdzone sposoby, aby relacje z byłym układały się poprawnie?
  • Relacja z byłym partnerem

Relacja z byłym partnerem

Bywa czasami, że pustka po rozstaniu jest większa niż mogłoby się wydawać na początku. Bywa, że wraz z partnerem odchodzi nie tylko […]

Relacja z byłym partnerem

Kolejka górska to wyzwanie dla odważnych. Czy zdecydujesz się pędzić raz w górę, raz w dół, gwałtownie skręcać raz w jedną, raz […]

Relacja z byłym partnerem

Nie wiem, co dalej. Przerasta mnie to. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Jakże często spotykam się z tego typu stwierdzeniami. Rozstanie […]

Relacja z byłym partnerem

Kiedy dotyka nas kryzys, zalewani jesteśmy całą masą emocji. W naszej głowie kotłują się miliony myśli. Smutne jest to, że to, co […]

Jak ułożyć sobie relacje z byłym partnerem?

Rozstanie zawsze jest bolesne i bez względu na przyczynę stanowi spory szok emocjonalny. Jednak czasem możesz czuć na tyle bliską więź z drugą osobą, że nie chcesz tracić z nią kontaktu.

Zdarzają się też sytuacje, gdy konieczne jest utrzymywanie relacji z eks, chociażby ze względu na dzieci, zobowiązania finansowe lub zawodowe. Dlatego spróbuj ułożyć sobie relacje z byłym partnerem, by czuć większy komfort w trakcie spotkań.

Dowiedz się zatem, jak należy się do tego przygotować.

Co zrobić, by unormować relacje z byłym partnerem?

Czujesz lub wiesz, że Twoje kontakty z byłym partnerem nie mogą się zakończyć wraz z rozstaniem? W takim razie postaraj się unormować wasze relacje, a dzięki temu przyszłe spotkania staną się mniej bolesne i kłopotliwe. Spróbuj kierować się najważniejszymi zasadami, dzięki którym ułożysz sobie relację z byłym partnerem.

Nabierz dystansu

Jeżeli tylko możesz sobie na to pozwolić, to spróbuj odpocząć od swojego eks. Oczywiście nie zawsze jest to całkowicie możliwe, ale postaraj się maksymalnie ograniczyć kontakt między waszą dwójką. Dzięki temu łatwiej będzie Ci nabrać dystansu do całej sytuacji. Poza tym świeże rany zaczną się już powoli goić. Dlatego postaraj się omijać miejsca, gdzie może przebywać Twój były partner.

Ważne jest również to, by nie śledzić konta w social mediach, nie odbierać telefonów oraz nie odpisywać na SMS-y od drugiej osoby. Poza tym w takiej sytuacji łatwo jest powiedzieć lub napisać słowa, które trudno będzie później wymazać, a to na pewno nie pomoże to w budowaniu poprawnej relacji.

Zwróć również uwagę na to, że chwila tylko dla Ciebie jest też ważna, ponieważ zaczniesz wtedy układać sobie na nowo życie. Szczególnie jest to istotny moment w przypadku rozpadu długotrwałej relacji.

Relacja z byłym partnerem

Zastanów się nad nową sytuacją

W końcu może nadejść taki moment, gdy konieczny będzie kontakt z byłym partnerem, dlatego dobrze przygotuj się do tej chwili. Szczególnie jest to ważne, jeżeli łączą was dzieci, praca bądź wspólni znajomi.

Dlatego zacznij zastanawiać się nad tym, jak chcesz, by wyglądały wasze relacje, a przede wszystkim, czy jesteś w stanie zrealizować swoje plany. Oczywiście w tym przypadku bardzo ważny jest powód waszego rozstania.

Właśnie z tego powodu nie możesz wymagać od siebie zbyt wiele, ponieważ ucierpi na tym tylko Twój stan emocjonalny i psychiczny.

Choć krótko po rozstaniu bardzo trudno jest kierować się rozumem, a nie sercem, to pamiętaj o tym, by myśleć o swoim szczęściu i dobru. Dlatego, jeżeli czujesz, że odebranie telefonu lub spotkanie sprowadzi tylko chaos do Twojego życia, to po prostu ogranicz kontakt do minimum.

Czas na spotkanie

Czujesz się na siłach, by spotkać się z byłym partnerem, bądź po prostu nie masz wyboru i musi do niego dojść? W takim razie musisz się do niego dobrze przygotować. Dzięki temu zyskasz spokój, większą pewność siebie oraz komfort psychiczny.

Dlatego zastanów się, jak może przebiec Twoje pierwsze spotkanie z byłym partnerem. Wiesz najlepiej, jaki ma charakter i czego możesz oczekiwać, więc weź to pod uwagę. Szczególnie jest to istotne, jeżeli może dojść do jakichś przepychanek słownych.

Poza tym zastanów się nad tym, dlaczego chcesz się skontaktować ze swoim byłym partnerem, a dzięki temu łatwiej będzie Ci określić, czy do tego spotkania w ogóle musi dojść. Ustal dokładnie, jaki ma być cel waszego spotkania i co chcesz powiedzieć.

Pamiętaj, jeżeli czujesz, że musisz coś z siebie wyrzucić i przekazać to drugiej osobie, to nie duś tego w sobie. Tylko dzięki temu będziecie mogli w przyszłości rozpocząć zupełnie nową relację, być może na płaszczyźnie przyjaźni bądź po prostu jako znajomi.

W przypadku, gdy wiesz, że partner może celowo chcieć sprawić Ci przykrość, to zastanów się, czy będziesz w stanie to wytrzymać. Możesz też poprosić o towarzystwo jakiejś zaufanej osoby, dzięki czemu zyskasz więcej odwagi i pewności siebie.

Relacja z byłym partnerem

Powstrzymaj nadmierne emocje

Szczególnie wtedy, gdy nadal łączą Cię z byłym partnerem sprawy zawodowe lub rodzinne, to postaraj się powstrzymać negatywne emocje. Choć na pewno to będzie trudne, jeżeli do rozstania doszło z winy drugiej osoby.

Jednak zastanów się nad tym, czy przepychanki słowne przyniosą jakikolwiek pozytywny rezultat? Może to się skończyć jedynie tym, że kolejne spotkanie stanie się jeszcze trudniejsze, a unormowanie przyszłych relacji będzie po prostu niemożliwe.

Masz też okazję do pokazania swojemu eks, że chcesz, by wasze kontakty opierały się na szacunku i w ten sposób staniesz się dla niego wzorem.

Poproś o pomoc

Jeżeli czujesz, że nie radzisz sobie z zaistniałą sytuacją i po prostu potrzebujesz pomocy, to nie wstydź się tego. W końcu każde rozstanie jest inne, a ty nie musisz przechodzić go w taki sam sposób, jak ktoś inny.

Gdy wiesz, że codzienny kontakt z byłym partnerem jest dla Ciebie zbyt trudny, to skorzystaj z pomocy zaufanej osoby lub specjalisty, np. terapeuty czy psychologa.

Dzięki temu poczujesz się lepiej, ale też otrzymasz wsparcie, na jaki

Jak relacje z byłym partnerem wpływają na Twój nowy związek?

Dagmara Sobczak

Wchodząc w nowe związki, zawsze obok ekscytacji pojawiają się mieszane uczucia. Czy rodzina i przyjaciele naszego partnera nas zaakceptują, czy w życiu naszej nowej miłości jest jakiś były partner, z którym ona cały czas utrzymuje kontakt i inne rozterki. Sami też na pewno zastanawiamy się, czy wchodząc w nowy związek, powinniśmy utrzymywać relacje z byłym partnerem. 

Leia também:  Obrzęk piersi – przyczyny i sposoby na obrzęknięte piersi

Jak to wygląda w praktyce? Czy relacja z ex może mieć wpływ na nasz nowy związek?

Nowy związek, a relacja z Twoim ex

Na początek warto zadać sobie pytanie: w jakich okolicznościach rozstaliśmy się z byłym partnerem. Jeżeli nie w zgodzie, myślę, że problem rozwiązuje się sam. Często związki rozpadają się w dużym konflikcie i nikt nawet nie myśli o tym, aby utrzymywać kontakt dalej. 

Jeżeli jednak związek zakończyliśmy w zgodzie, z akceptacją obu stron, pojawia się dylemat.

Z jednej strony możemy nie czuć potrzeby utrzymywania tej relacji i jeżeli nie jest dla nas ważna, to nie ma sensu trzymać się jej na siłę.

Może się okazać, że były partner nie sprawdził się nie tylko jako partner, ale także jako przyjaciel. Wtedy może się okazać, że tak naprawdę nic Was nie łączy i Wasze drogi naturalnie się rozejdą. 

Inaczej sprawa się ma, w momencie, kiedy łączy Was wspólna pasja albo po prostu jesteście dla siebie idealnymi przyjaciółmi. Może być tak, że związek Wam się nie udał, ale relacja koleżeńska już jak najbardziej tak. Jeżeli więc uważasz, że przyjaźń z Twoim ex partnerem jest dla Ciebie ważna, kształtuje Cię w jakiś sposób – nie powinnaś rezygnować z niej na rzecz nowego związku. 

Relacja z byłym partnerem

Pamiętaj – nie oszukuj nowego partnera

Warto, aby Twój nowy partner wiedział od samego początku, że utrzymujesz kontakt ze swoim byłym i nic poza przyjaźnią już Was nie łączy. Nie warto ukrywać, że byłaś kiedyś z tą osobą w związku, ponieważ tajemnice od samego początku nie wróżą nic dobrego. 

Pamiętaj jednak, że wchodząc w nowy związek, musisz być pewna swoich uczuć. Jeżeli nadal czujesz coś do swojego ex, nie wchodź w nowy związek. Nie pozwól, aby inna osoba stała się lekarstwem na złamane serce, bo możesz tym kogoś bardzo zranić.

Będąc w związku, bądź szczera i wierna. Jeżeli chcesz dalej kolegować się ze swoim byłym, musisz mieć 100% pewności, że nigdy nie do niego nie wrócisz.

Jeżeli Ty będziesz miała taką pewność, twój nowy partner na pewno to wyczuje i nie będzie miał problemu z Twoimi przyjaciółmi. 

Pamiętaj, że igranie na ludzkich uczuciach nigdy dobrze się nie kończy, a relacje byłego i nowego partnera nie muszą od samego początku być pozytywne. Daj im przyzwyczaić się do nowej sytuacji…

Relacja z byłym partnerem

Jakie macie doświadczenia z wchodzeniem w nowe związku, a relacjami z byłymi partnerami?

Seks z byłym partnerem-czy warto

Czy koniec związku oznacza koniec seksu z partnerem? Niekoniecznie. Sypianie z byłym partnerem często się zdarza. Wracamy do łóżek naszych ex z wielu powodów.

Często nie potrafimy sobie poradzić z rozstaniem, nawet jeśli związek przestał być satysfakcjonujący. Trudno z dnia na dzień odciąć od siebie wszystko, co wiąże się z drugą osobą, nawet gdy związek był toksyczny.

Seks łagodzi negatywne wspomnienia i staje się lekarstwem na samotność, a jeśli był to dobry seks, tym trudniej jest zakończyć taką relację.

Wiele osób przyznaje, że decyduje się na seks z byłym partnerem z powodu braku innej możliwości. Dużo prościej jest pójść do łóżka z byłym niż poszukać kogoś nowego. Dodatkowo, wiemy czego się spodziewać po partnerze, znamy swoje ciała, reakcje i preferencje, co gwarantuje satysfakcję z takiego spotkania. Często seks po rozstaniu jest intensywniejszy i bardziej spontaniczny.

Wynika to z tego, że jest on „wolny od zobowiązań”. Byli partnerzy spotykają się tylko na wspólne miłe spędzanie czasu, nie muszą się już angażować w relację, nie mają wspólnego bagażu. Czują się bezpiecznie i swobodnie przy kimś kogo znają, a jednocześnie mają poczucie psychicznej wolności.

Osoby po rozstaniu często łatwiej też decydują się na łóżkowe eksperymenty, ponieważ nie czują już presji ciągłej oceny przez byłego partnera. Wydaje się, że seks jest jeszcze lepszy, niż kiedy para tworzyła związek, jednak taki układ na dłuższą metę rzadko się sprawdza. Spotykając się na seks, doświadczamy pozytywnych doznań.

Pod ich wpływem zaczynamy rozpamiętywać dobre strony związku i poddajemy w wątpliwość nasze rozstanie, a przecież istniały ku temu ważne powody. Łóżko łączy, a nie dzieli, dlatego bardzo trudno będzie się od siebie odseparować i definitywnie zakończyć związek.

Z jakiegoś powodu przecież, przynajmniej jedna ze stron oszacowała, że korzyści z rozstania będą większe, niż z pozostania w relacji. Zapominamy jednak o tym i  podejmujemy próby powrotu do siebie. Trzeba pamiętać, że samym seksem miłości się nie wskrzesi.

Kobiety częściej niż mężczyźni mogą traktować seks z byłym jako potwierdzenie swojej atrakcyjności, która po rozstaniu zawsze w jakimś stopniu jest zachwiana.

Gdy partnerzy nie są już razem, związek został zakończony, ale były partner wyraźnie daje do zrumienia, że chciałby się spotkać na seks, to bardzo podbudowuje ego.

Jednak w takiej sytuacji, trudno jest rozgraniczyć, czy rzeczywiście kobieta ma ochotę na seks z pożądania, czy tylko odpowiada na potrzebę partnera, ponieważ chce być pożądana. Warto się w takim momencie na chwilę zatrzymać i zastanowić. Pochopna decyzja może wyrządzić krzywdę i pozostawić niesmak na długi czas.

W niektórych związkach zakończonych nagle, następuje zjawisko tzw. „psa ogrodnika”. Jeden z partnerów nie jest już zainteresowany byciem w związku z drugą osobą, ale sama świadomość, że poprzedni partner ma możliwość sypiania z kimś innym budzi zazdrość.

Póki były partner wraca do naszego łóżka, mamy poczucie że jeszcze się od nas nie uwolnił, a dzięki temu czujemy nad nim kontrolę.

Potrzeba takiej władzy może trwać do trzech lat, z czasem, naturalnie partnerzy oddalają się od siebie psychicznie i chęć spotkania się w sypialni mija.

U podstaw nawiązania seksualnej relacji z byłą partnerką w przypadku mężczyzny często leży poczucie winy za porzucenie kobiety, zwłaszcza, gdy ta nie radzi sobie po rozstaniu lub w nowym związku.

Mężczyzna chce się nią zaopiekować i zatroszczyć, co często przekłada się na zainteresowanie seksualne.

Nawet gdy jedna ze stron, lub oboje, są już w nowych związkach, potrzeba wynagrodzenia krzywdy jest tak silna, że nie są w stanie przerwać seksualnej relacji.

Kolejnym powodem, dla którego mężczyzna zaprasza do łóżka poprzednią partnerkę jest chęć podreperowania swojego ego. Przy byłej partnerce mężczyzna nie musi wykazywać się swoimi umiejętnościami, może być po prostu sobą.

W przypadku nowej relacji, musi sprostać oczekiwaniom nowej partnerki, jest wystawiony na krytykę, porównania i ocenę. Seks w związkach stopniowo sobie wypracowujemy, im lepiej znamy swoje ciała i reakcje na bodźce, tym jest nam ze sobą przyjemniej.

Jednakże zbudowanie relacji i dogłębne poznanie wymaga od nas czasu, z byłą partnerką można pominąć ten etap, a spotkanie i tak będzie satysfakcjonujące.

Częstym motywem seksualnych spotkań z poprzednim partnerem jest chęć pokazania mu, co stracił. Dotyczy to raczej kobiety, niż mężczyzny.

Była partnerka pokazuje się z jak najlepszej strony, często staje się, na przekór swojej naturze, dzika i wyzwolona w łóżku, ale jest to tylko tworzenie iluzji. Były partner widzi w partnerce nową osobę, daje się omamić, ponieważ dostaje seks i to nawet lepszy niż do tej pory.

Jest to pewnego rodzaju plan, zakładający, że gdy mężczyzna odczuje z czego zrezygnował, ciężko będzie mu postawić kolejny krok w stronę nowego związku.

Zanim zdecydujemy się na układ seksualny z byłym partnerem, warto zadać sobie pytanie po co idziemy do łóżka i czego po tej relacji oczekujemy, oraz jak później zmieni się nasze samopoczucie? Trzeba mieć świadomość ewentualnych problemów, które mogą pojawić się z czasem. Niezobowiązujący „seks z eks” może być bardzo satysfakcjonujący i dawać wiele przyjemności, trzeba jednak cały czas uważać na swoje emocje. Zawsze lepiej szczerze porozmawiać z partnerem niż ryzykować  skrzywdzenie siebie lub jego.

W momencie rozpoczęcia nowego związku, należy zakończyć  relację z poprzednim partnerem. Trzeba pozostać uczciwym wobec siebie, byłego i przyszłego partnera. Przeciąganie poprzedniej relacji  i jednoczesne budowanie nowej, prowadzi do zapętlenia się w toksycznym układzie. Poczucie winy rośnie, a wybrnąć z takiej sytuacji jest bardzo trudno.

Jeśli po wspólnej nocy z eks, mamy wyrzuty sumienia, nie ma sensu dręczyć się po fakcie. Pomyłka każdemu może się zdarzyć i jest to nauka na przyszłość. Lepiej powiedzieć „nie”, jeśli pojawi się chociaż cień wątpliwości.

  Pamiętajmy także, że przedłużanie związku opartego tylko na seksie nie pozwala na zakończenie danego etapu w naszym życiu i ruszenie dalej, a póki to się nie stanie, ciężko będzie zacząć nową, satysfakcjonującą relację.

Masz spotkać się z eks, więc starasz się lepiej wyglądać? Może ta relacja nie jest "czystym układem"

Na taką prośbę można zareagować alergicznie. Rzeczywiście, gdy ktoś dorosłej osobie mówi, że z kimś nie powinna się spotykać, jest to kontrowersyjne.

Warto jednak pomyśleć o tym inaczej: jasne, ważne są nasze potrzeby, ale w związku istotne są też potrzeby partnera i myślenie o tym, co jest dobre dla relacji. Ta relacja powinna być dla nas priorytetem: dbanie o nią, rozwijanie jej.

To o nią chcemy się troszczyć, a nie o relację z byłym. Bo jeśli bardziej zależy nam na byłym niż na aktualnym partnerze, to może powinniśmy do eks wrócić.

Trzeba się zastanowić, co przyniesie związkowi większą korzyść: moje kontakty z byłym – pomimo kosztów, jakie ponosi obecny – czy dobre samopoczucie aktualnego partnera.

Nie ma ludzi idealnych, każdy ma swoje demony, jednak narażanie partnera na terror spotykania się z eksem na przykład kilka razy w miesiącu może być dla niego dotkliwym doświadczeniem, z którym trudno będzie mu sobie poradzić.

To będzie psuło obecną relację. Od pewnych rzeczy lepiej się powstrzymać.

A może  – jeśli dla nas ta więź z eks jest ważna – spotykać się, ale przemilczeć spotkania? Na zasadzie: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal?

To jest nie w porządku, bo oszukujemy partnera, a na kłamstwie ciężko budować związek. W takim przypadku czas zadać sobie pytanie: Z jakiego powodu ten były partner jest dla mnie tak ważny, że jestem gotów okłamywać obecnego? Bo coś jest chyba niezamknięte, skoro on jest wciąż tak istotny i obecny.

Leia também:  Grzybica przełyku – przyczyny, objawy, leczenie kandydozy przełyku

Jeśli mamy z poprzedniego związku dzieci, zawsze będziemy z byłym czy byłą w relacji. Ale jeśli bezdzietna para się rozstaje – jak to powinno wyglądać? Ekspartnerzy powinni zerwać ze sobą wszystkie kontakty, przestać dla siebie istnieć?

W psychologii nie ma złotych zasad, dzięki którym dowiemy się, “jak powinno być”. Nie ma jednej drogi, której wszyscy powinni się trzymać, i gwarancji, że jak ją wybierzemy, to będziemy szczęśliwi. Sami sobie musimy zadać pytanie: Co będzie dla mnie z większą korzyścią – czy jeśli zerwiemy kontakt, czy jeśli będziemy go utrzymywać?

To tych dwoje bezdzietnych ludzi musi przemyśleć: po co im kontakt z byłym partnerem? Do czego on jest potrzebny? Jeżeli ten były jest taki fajny, to dlaczego związek z nim się zakończył? Łatwo o zapędzenie się w ślepą uliczkę – relację, która nie jest związkiem, a w której wciąż jest zaangażowanie w tego mężczyznę czy tę kobietę. W takich okolicznościach nie ma szansy na zbudowanie niczego nowego z inną osobą.

Czy osoba porzucona może mieć większy sentyment do partnera? I dlatego nie chce zrywać znajomości?

Absolutnie tak! Osoba, która decyduje o rozstaniu, cały proces i przynajmniej częściowe przeżywanie zerwania tej więzi przerabia dużo wcześniej – zanim porzuci, odejdzie. Podejmuje decyzje, może nawet małe kroki, przemyśliwuje je. Często zbiera dowody potwierdzające słuszność tego, co planuje.

Osoba porzucona albo się tego spodziewa, albo jest to dla niej jak grom z jasnego nieba. Jeśli się dużo kłócimy, może chodzimy nawet na terapię, to już raczej w jakimś stopniu bierzemy pod uwagę możliwość rozstania. Jest ono inne niż kiedy partner odchodzi z dnia na dzień. Wtedy proces pogodzenia się z rozstaniem rozpoczyna się od przeżycia szoku, że w ogóle do niego dochodzi.

Tym bardziej jeśli zostaliśmy porzuceni, musimy się zastanowić, dlaczego chcemy być blisko ekspartnera. Może chcemy pokazać mu, że się zmieniliśmy i w ten sposób go odzyskać?

Czy przyjaźń dwojga ludzi, którzy się rozstali, i utrzymywanie przez nich dobrych relacji, niewychodzących poza tę przyjaźń, jest możliwa?

Tak, ale musimy ustalić zasady, na jakich budujemy teraz relację, do czego jest nam potrzebna, co chcemy, żeby nas łączyło. Jak już powiedziałam, kluczowe jest, żeby te kontakty z ekspartnerem za bardzo nas nie wiązały, bo nie stworzymy nowego związku. Nasze uwaga, czas i zaangażowanie, zwłaszcza we współczesnym świecie, są limitowane. Dając je byłemu, odbieramy je nowemu partnerowi.

Jak się było z kimś przez dłuższy czas, to ma się z tą osobą bliską więź. Zakładam, że po wspólnie podjętej decyzji, że miłość się wypaliła i czas się rozstać, mogą w ekspartnerach pozostać ciepłe uczucia, pozbawione podtekstów erotycznych. Ja nie widzę nic złego w tym, że ktoś, kto był dla mnie ważny przez dużą część mojego życia, wciąż pozostaje w mojej orbicie

Taka relacja jest możliwa, ale jest także bardzo trudna i bardzo rzadka.

Uzależniona od wielu czynników, też takich, na które częściowo nie mamy wpływu, jak właśnie ewentualna zazdrość obecnych partnerów.

Do takiej relacji potrzeba aż czterech dojrzałych emocjonalnie osób: nas i tych, z którymi dziś jesteśmy w związku. Dla wszystkich musi to być w porządku, u żadnego nie wzbudzać niepokoju.

A rzadko się zdarza, żeby ta relacja była na tyle pozbawiona różnych zabarwień, żeby można ją uznać za przyjaźń bez podtekstów. Jeśli żywimy do byłego ciepłe uczucia, to pomyślmy też o tym, że łatwo o nie być zazdrosnym. Bo do ciepłych uczuć ma większe prawo obecny, a nie były partner.

Mówisz o podtekstach. Jak mamy się zorientować, co stoi za chęcią podtrzymywania kontaktów z byłym?

Należałoby najpierw zapytać samego siebie. Czasami trudno jest być ze sobą szczerym, nie okłamywać się. Może nam w tym pomóc przyjaciel, który dostrzeże ten sentyment, jaki były ma do nas. Albo psychoterapeuta, który ma umiejętności pozwalające tak podrążyć temat, żeby odkrycie emocji było prostsze.

Większość z nas jest się w stanie złapać na tym, że na spotkanie z byłym partnerem ładniej się ubiera, perfumuje, maluje, goli nogi i wkłada sexy bieliznę. Czujemy dreszcz emocji, podekscytowanie – to świadczy o tym, że nasze emocje są nieuświadomione, ale są. Może ktoś nam na to zwróci uwagę, może po czasie je sami zauważymy.

Czy byli partnerzy są nam potrzebni do szczęścia? Fot. Shutterstock

A jeśli moje intencje są czyste, to po czym mogę poznać, że po drugiej stronie mogą być jakieś ukryte oczekiwania?

Niestety, nie ma takiego narzędzia. O ile ta osoba nie wyraża ich wprost, często po prostu czujemy, że ma w stosunku do nas oczekiwania czy próbuje przekroczyć pewne granice.

Jakie jeszcze możemy mieć ukryte powody, dla których chcemy podtrzymywać kontakty z byłymi?

Ekspartnera możemy traktować jako wyjście awaryjne: jak znudzi mi się bycie singlem albo nie wyjdzie z osobą, z którą teraz się spotykam, to mam koło ratunkowe. To jest bardzo nie w porządku dla byłego partnera. Zdarza się też, że eks jest traktowany jako osoba, z którą zaspokaja się potrzeby seksualne – to znowu jest przedmiotowe traktowanie.

Co zrobić, kiedy ktoś utrzymuje kontakt ze wszystkimi swoimi byłymi partnerami, a aktualny ma alergię tylko na jednego?

To, że ktoś się przyjaźni ze wszystkimi eksami, na coś wskazuje – być może na niecodzienną umiejętność budowania i podtrzymywania relacji. A może były to powierzchowne związki, albo taka osoba ma problem z rozstawaniem się? Albo chce kontrolować byłych lub dowartościować się – może dobrze się czuje z tym, że eksowie są w pobliżu? Wszystkie te sytuacje dają pole do autorefleksji.

A o to, dlaczego obecny partner ma alergię na jednego konkretnego, to już trzeba by partnera zapytać. Dowiedzieć się, jakie uczucia ten eks wzbudza. Być może w odczuciu aktualnego partnera akurat ten konkretny jest wyjątkowo przystojny.

Trudno zgadywać, bo każdy z nas ma swoje kompleksy i przemyślenia. Być może nasz partner zauważa czy wyczuwa, że ta relacja jest jednak inna od relacji z pozostałymi byłymi – że kontakt jest częstszy, więcej w nim dotyku.

Jeśli nie porozmawiamy, to nie zgadniemy.

Można jakoś pomóc w uspokojeniu zazdrości o eksa? Chodzi mi o przypadek, w którym chociaż nie utrzymujemy kontaktów, to czasami nasz aktualny partner wpada na byłego

Można mu przypominać, że wybraliśmy jego, że to on jest dla nas najważniejszy. Zadbać o niego w sytuacji spotkania np. na imprezie – przytulić, pocałować, skomplementować. Jeśli ta zazdrość jest chorobliwa, to można zasugerować, żeby skorzystał z pomocy – dla jego własnego dobra poszedł na terapię. Bo brak zaufania ze strony partnera blokuje rozwój związku.

Czy byli partnerzy są nam potrzebni do szczęścia? Fot. Shutterstock

Chociaż na moje pierwsze pytanie nie odpowiedziałaś jednoznacznie, to czuję, że jednak uważasz, że za rozstaniem powinno iść zerwanie kontaktów z byłym partnerem

Rzeczywiście, ale to wynika z tego, że naprawdę bardzo, bardzo trudno stworzyć taką relację, która będzie czysta i dobra dla wszystkich – także obecnych partnerów.

Potrzeba ogromnej dojrzałości emocjonalnej, pewności siebie, otwartości, świadomości, że sami ze sobą jesteśmy poukładani.

Bardziej realne jest wzajemne tolerowanie się i nieuciekanie na drugą stronę ulicy, kiedy widzimy byłego.

Kiedyś pewnie zerwanie kontaktów było łatwe. Teraz mamy media społecznościowe i odszukanie byłego zajmuje chwilę – łatwo jest wyciągnąć ją czy jego z przeszłości. Co może prowokować taką chęć?

Rozstanie jest stratą ważnej osoby, po której przeżywamy żałobę. Żałoba to proces. Jeśli utrzymujemy kontakt z byłym partnerem, zaburzamy go. “Podglądając” osobę, z którą kiedyś tworzyło się związek, łatwo wzbudzić w sobie nadzieję, żal, złość.

Jeśli widzę, że jemu czy jej świetnie się powodzi, jest w nowej relacji z atrakcyjną osobą, to wywołuje we mnie emocje.

Po co to sobie robię? Jaki mam cel? Chcę „przypadkiem” na niego wpaść i pokazać mu, jak wypiękniałam i jaki sukces odniosłam? Chcę zobaczyć, jak sobie radzi po rozstaniu? Kto szybciej układa sobie życie? Obserwowanie byłego to wzbudzanie myśli na jego temat. Trudno rozstać się z kimś, o kim nieustannie myślimy.

Znam kobietę, która od liceum zastanawia się, co sprawiło, że ekschłopak, z którym się spotykała, nagle – z dnia na dzień – zerwał z nią kontakt. Ona uważa, że to przez lampę na wysięgniku, którą on obniżył, żeby coś lepiej oświetlić. Ta lampa była strasznie zakurzona, a ona podejrzewa, że “on uznał, że ona jest flejtuchą i dlatego przepadł”. Chętnie dowiedziałaby się, co się stało

Takie domknięcie na pewno ułatwiłoby przepracowanie porzucenia. Jej się wydaje, że to klosz był powodem. Jakie były jego powody – tego ona nie wie. Ja jednak do takich powrotów nie zachęcam. Z jakiejś przyczyny ten mężczyzna zniknął.

Ja bym taką – mniej czy bardziej dojrzałą – decyzję uszanowała. Być może on miał jakieś własne obawy, opory. Jeśli to był pojedynczy przypadek, pewnie problem tkwił w nim, jeśli jesteśmy ciągle nagle porzucani – to warto przyjrzeć się sobie.

Masz klientów, dla których byli partnerzy są tematem do przepracowania?

Tak, ma to np. miejsce w przypadku kobiet, które są zaskakiwane informacją o rozwodzie. A są zaskakiwane, bo mężczyźni rzadziej okazują uczucia, rozmawiają o emocjach, proponują zmiany, wyrażają potrzeby. Częściej niż kobiety tłumią to w sobie.

Trafiają więc do mnie kobiety po rozstaniu, które chcą zrobić wszystko, żeby do partnera wrócić, a to jest z kolei przeszkodą w pogodzeniu się z jego decyzją czy stworzeniu nowej relacji.

Trafiają też takie, które chcą się poprzyglądać powodom, dla których związek się zakończył, aby w przyszłości budować relacje już inaczej.

Moje klientki muszą przejść żałobę po związku, bo bez tego nie będą gotowe na kogoś nowego. Jeśli kobieta ma dziecko lub dzieci, a były zajmuje się nimi np. w co drugi weekend, to może się pojawić poczucie niesprawiedliwości, że on ma więcej czasu na przykład na budowanie nowej relacji.

Wspólne potomstwo powoduje, że jego matka czy ojciec zawsze będą obecni w naszym życiu – taka osoba zawsze będzie częścią każdej naszej relacji. Zamykanie oczu i udawanie, że jej nie ma, jest budowaniem ułudy i iluzji. To już zawsze będzie w jakimś stopniu trójkąt.

Leia também:  Hemofilia typu A, B i C – przyczyny, objawy, leczenie, dziedziczenie

Na poziomie rozumowym to jest oczywiste, ale na poziomie emocjonalnym już nie zawsze, także dla obecnego partnera. Ale to już temat na trochę inną rozmowę.

Katarzyna Szostak. Psycholożka oraz psychoterapeutka pracująca w nurcie integracyjnym. W terapii skupia się na empatycznym rozumieniu trudności klienta oraz wsparciu w ich rozwiązywaniu. Pracuje z dorosłymi i parami. Poza psychoterapią długoterminową udziela również wsparcia w kryzysie, konsultacji psychologicznych i seksuologicznych.

Ola Długołęcka. Redaktorka, która inspirację do tematu potrafi znaleźć w podbitym niechcący oku. Czujnie obserwuje ludzi i przysłuchuje się ich rozmowom. Chodzący spokój i zorganizowanie. Wieloletnia wielbicielka Roberta Redforda.

Czy byli partnerzy są nam potrzebni do szczęścia? Fot. Shutterstock

[Męskim okiem:] Seks z eks. Warto? Nie warto? I na jakie pułapki musisz uważać?

Kilka miesięcy temu opublikowałem tekst o relacjach friends with benefits. Dyskusja, którą wywołał, naświetliła stare jak najstarsze ryciny zjawisko, które w zasadzie jest bardzo bliskie relacjom FWB. Czyli sypianie z byłym partnerem. Temat powrotu do dawnej relacji – szczególnie w sferze łóżka – można analizować na wiele sposobów.

Jest tutaj masa aspektów zarówno psychologicznych, jak i pragmatycznych. Tego typu relacja wiąże się nieodłącznie z emocjami. A te mają niewiele wspólnego z racjonalnym podejściem do życia czy dbaniem o własny komfort psychiczny.

Jak to więc jest w takich relacjach? Czy seks z eks to zawsze dobry pomysł? A może przeciwnie: to nigdy nie jest dobry pomysł?

SEKS Z EKS: IŚĆ W TO CZY NIE?

Tu jak w starym porzekadle. Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie. Pewnie gdybyśmy spróbowali zrobić badanie na większej liczbie kobiet, to odpowiedzi byłyby podzielone w miarę równych proporcjach.

Są kobiety, które nie wyobrażają sobie takiej relacji wcale. I nie musi być tak, że ich związki kończyły się dla nich traumatycznie. Zwyczajnie, nie mają takiej potrzeby, i potrafią postawić jasno granicę tego, co było, i tego, co jest.

Oraz wiedzą, czego zdecydowanie nie chcą. 

Są też kobiety, które mogą doskonale odnajdywać się w takim układzie. I wierzę, że one faktycznie w jakiś sposób się w nim realizują. Bo dlaczego coś miałoby się tutaj nie udać? Seks z eks jest trochę jak wczorajsza pizza – zawsze smakuje.

Ale nie dlatego, że to kulinarny majstersztyk, tylko dlatego, że wiesz, czego się spodziewać. To Twoja pizza, więc wiesz, jakie ma składniki, nic Cię w niej nie zaskoczy. Nawet, jeśli tu czy tam jest przypalona albo nieświeża, to nadal jest to na tyle drobny mankament, że nie burzy Ci ogólnego wrażenia.

No i nie oszukujmy się – ona pewnie nigdy nie była jakoś specjalnie wybitna.

I gdyby chodziło o sam seks, to sprawa byłaby trywialna. Ot, fundujecie sobie darmowy sposób na zwykłe ujarzmianie podstawowych ludzkich potrzeb. Niestety, z seksem – szczególnie z osobą w jakiś sposób nam bliską – łączą się emocje. I to one nie pozwalają skończyć tej relacji tylko na samym łóżku. To przez nie wpadamy w kolejne pułapki, które prowadzą donikąd. 

PUŁAPKA WYGODY

Powrót do byłego partnera to z reguły kwestia wygody. Łatwiej jest sięgnąć po coś, co jest sprawdzone. Ciężej szuka się nowego partnera, sprawdza się przy nim i weryfikuje go. Dochodzi do punktu, w którym można czuć się swobodnie i w pełni być sobą. 

Z byłym jest łatwiej. Skoro w związku seks był dobry, to będzie też dobry i po rozstaniu. A jest wielce prawdopodobne, że będzie nawet lepszy.

Możecie wreszcie pozbyć się zahamowań i jakiejś dozy wstydu, która Wam wcześniej towarzyszyła. Nie musicie bać się już oceny partnera. Nie musicie się obawiać, że coś mu się nie spodoba.

A nawet jeśli tak, to co? Przecież bardziej się już nie rozstaniecie. 

Ta swoboda często bierze się właśnie z tego braku ryzyka, a do tego bywa niekiedy wsparta też alkoholem. Kluczowe jest jednak to, że oboje mniej lub bardziej świadomie izolujecie w Waszej relacji to, co jest dobre.

Do łóżka kładziecie się bez balastu codzienności, bez porannych utarczek, bez kolejnych bzdurnych kłótni. Przychodzicie zupełnie wyzerowani po to, aby cieszyć się sobą. I to jest fajne.

Fajne, dopóki nie zaczynacie się w tym układać i dorabiać sobie wizji, które często z rzeczywistością nie mają wiele wspólnego. Bo zaczynacie patrzeć na Waszą obecną relację przez pryzmat czasu, spędzonego w łóżku.

Pamięć zaczyna płatać figle i podsuwa tylko pozytywne wspomnienia z Waszego związku, niwelując znaczenie tych negatywnych. Prędzej czy później, zaczynacie myśleć o zasadności rozstania, o powrocie, o układaniu się na nowo. 

Tyle że to wszystko zostało wypracowane czasem, spędzonym w łóżku. Bez szarej codzienności, bez problemów, bez tej niefizycznej bliskości dwóch osób. Bez tego wszystkiego, co buduje prawdziwą relację.

Za to z tym, co jest chwilowe, dostarcza wiele doznań, budzi wiele pozytywnych wspomnień. Ale też tym, na czym budować się związku nie da. Bo pamiętasz przecież, że Wasz związek nie rozpadł się, bo w łóżku było źle.

Najprawdopodobniej…

PUŁAPKA NAIWNOŚCI

To chyba ten najbardziej toksyczny scenariusz. Relacja, w której owszem, jest dobry seks, ale przy nim są złe intencje. To relacja oparta na zaangażowaniu jednej osoby i zabawie drugiej.

Takie relacje biorą się najczęściej z pychy i naiwności. Z pychy osoby, która doskonale wie, że z tej relacji nie będzie nic więcej, niż łóżko.

I z naiwności drugiej, która oddałaby wiele, aby to łóżko było tylko trampoliną do udanego związku do końca życia. Niestety, tak się nie dzieje. 

To taki typowy scenariusz, gdzie najczęściej to mężczyzna gra rolę psa-ogrodnika, trzymając partnerkę na emocjonalnej smyczy. Nie pozwala jej do końca odejść, ale sam nie ma zamiaru się z nią wiązać niczym więcej niż seks. Wymaga lojalności, ale w jego kodeksie wartości czegoś takiego nie ma. Gra wedle swoich zasad i narzuca je swojej partnerce.

Ta relacja jest zła, toksyczna i nie może prowadzić do niczego dobrego. Nie da się budować więzi na emocjonalnym szantażu. Nie da się budować niczego na szantażu. A nie, Blanka Lipińska zbudowała na tym serię książek, ale to przemilczmy. 

PUŁAPKA BYLEJAKOŚCI

Gdybyśmy odwrócili role w poprzednim przykładzie, mielibyśmy model, znany jako koło ratunkowe. Kojarzycie ten układ z niejednego filmu – jak się nie ożenię do czterdziestki, to mogę za Ciebie wyjść. Tu jest analogicznie, tylko w grę wchodzi łóżko.

Dwójka ludzi wie, że świadomie szukają kogoś innego, chcą układać sobie życie inaczej niż do tej pory, z kimś zupełnie innym, w ich wyobrażeniu lepszym. Jednak w odwodzie chcą mieć to koło ratunkowe. Taką mentalną poczekalnię, w drodze ku lepszemu jutru.

 

I to też nie może się udać. Bo któregoś dnia, ktoś w tym łóżku obudzi się sam. Ciężko jest mi wyobrazić sobie sytuację, że dwoje ludzi nie znajduje sobie partnerów i tkwią tak w tym limbo, aż do przekonania, że nic lepszego ich nie spotka. 

GDZIE ZATEM POSTAWIĆ KROPKĘ?

Tam, gdzie zwykła zabawa zmienia się w przywiązanie. Tam, gdzie ekstazę wypierają uczucia. A także tam, gdzie pojawiają się obietnice bez pokrycia. No i tam, gdzie ktoś może ucierpieć.  Serio, seks z eks to bomba, która ma bardzo krótki lont.

To nie jest one night stand z nieznajomym po mocnej imprezie w klubie. To świadome i celowe rozdrapywanie dawnych ran i sypanie ich solą. Nawet, jeśli na początku to będzie łaskotać i w zasadzie nie robić nic złego, to z czasem będzie boleć. I goić się na nowo. Nic przyjemnego.

No, może poza tymi chwilami słabości w łóżku.

Pamiętajcie, że seks z eks to dla faceta często coś, czym się może pochwalić przed kolegami. I to będzie coś, co doda mu parę punktów w jego samczym rankingu męskości. Dla kobiety nie jest to już takie osiągnięcie. Często jest to wręcz powód do wstydu, przez który fakt ten jest ukrywany.

Bynajmniej nie dlatego, że to faktycznie coś złego i wstydliwego. Zwyczajnie, kobieta sypiając z byłym partnerem naraża się na towarzyski ostracyzm, szczególnie ze strony innych kobiet.

No bo jak to tak, tylu facetów wokół, a Ty poszłaś do swojego byłego? Stać Cię przecież na więcej! I takich bzdurnych argumentów można tutaj wymieniać wiele. A szkoda, bo są zupełnie zbędne. 

CZY SEKS Z EKS MOŻE WAM WYJŚĆ NA DOBRE?

Na koniec może trochę pozytywów. Niech każda z Was zastanowi się, ile razy w towarzystwie słyszała o parach, które zrobiły sobie przerwę. Teraz oczywiście są szczęśliwymi małżeństwami, ale tamta przerwa pokazała im, jak bardzo są dla siebie stworzeni, i jaką to nauczkę wyciągnęli z tej lekcji.

Ja dam sobie rękę uciąć, że znaczna część z tych historii zaczęła się od jakiegoś epizodycznego seksu. Potem oczywiście doszła cała otoczka relacji i wielki powrót, jednak początek był w łóżku. No i da się? Pewnie przy odpowiednich warunkach, odpowiedniej dozie szczęścia oraz uporu wszystko się da.

Bo kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, prawda?

Ja każdej z Was tego szczęścia życzę. Pamiętajcie tylko, że w tej kwestii łatwo jest popełnić błąd. Łatwo jest dać się zmanipulować. Dlatego warto na wstępie położyć na szali wszystkie za i przeciw.

Usiąść spokojnie i pomyśleć.

Ja wiem, że w tej sytuacji zdroworozsądkowe myślenie jest raczej towarem deficytowym, jednak lepiej poświęcić dłuższą chwilę na gdybanie, niż potem wypłakiwać oczy nad wiadrem prosecco. 

Znam na to takie ładne hasło: rusz głową, zanim ruszysz dupą. Brzmi jak całkiem zgrabne motto! 😉

Seja o primeiro a comentar

Faça um comentário

Seu e-mail não será publicado.


*