Mroczki przed oczami – jaskie są przyczyny mroczków w oczach?

Spoglądasz na białą ścianę i masz wrażenie, że widzisz drobne niteczki, pajęczyny, kółka lub latające muszki? Czarne punkty przed oczami mogą świadczyć o zmętnieniu ciała szklistego. Dowiesz się, czym ono jest i czy jest niebezpieczne.

Mroczki przed oczami – jaskie są przyczyny mroczków w oczach?

  • Z tego artykułu dowiesz się:
  • • Jak powstaje zmętnienie ciała szklistego?
  • • Czy czarne punkty przed oczami są niebezpieczne?
  • • Czym są męty łagodne i patologiczne?
  • • Jakie są czynniki ryzyka?
  • • Jak leczy się zmętnienie ciała szklistego?

Jak powstaje zmętnienie ciała szklistego?

Ludzkie oczy są wypełnione przez gęstą substancję – żel ciała szklistego. Ta przezroczysta substancja składa się z wody i kolagenu, kwasu hialuronowego oraz rozpuszczalnych białek. Ciało szkliste to podpora dla gałki ocznej, przez którą swobodnie przenika światło.

Wraz z upływem lat, substancja ta robi się coraz rzadsza, dlatego zaczynają się przedostawać do niej odpadki. Padająca wiązka światła sprawia, że zaczynają być one widoczne jako ciemne plamki (często odbierane jako tzw. muszki przed oczami).

W ciele szklistym skupiają się również włókna kolagenowe, które są widoczne na wiązce światła.

Zmętnienie ciała szklistego najczęściej pojawia się około 50. roku życia i stanowi naturalne zjawisko fizjologiczne. Męty mogą jednak pojawić się nawet u dzieci lub w okresie płodowym.

Czy czarne punkty przed oczami są niebezpieczne?

Czarne punkty przed oczami są efektem zmętnienia ciała szklistego i rzucania przez męty cienia na siatkówkę. Utrudniają one nieco widzenie, ale same w sobie nie są niebezpieczne dla wzroku. Warto jednak wiedzieć, że czasami zmętnienia mogą świadczyć o chorobach oczu, które zagrażają prawidłowemu widzeniu, a nawet mogą prowadzić do utraty wzroku.

Zmętnienia ciała szklistego mogą towarzyszyć jego rozwodnieniu. Żel zmienia wtedy konsystencję, co może doprowadzić do odłączenia się ciała szklistego od siatkówki. W efekcie zmniejszania się objętości ciała szklistego może zaś dojść do obkurczenia i zapadnięcia się gałki ocznej.

  Warto wiedzieć, że z wiekiem struktura ciała szklistego oka obkurcza się, czego konsekwencją może być zaniknięcie jego przedniego połączenia z siatkówką. U osób, które ukończyły 65. rok życia, może dojść do zaniku tylnego połączenia ciała szklistego i siatkówki.

Gdy dojdzie do odłączenia ciała szklistego od soczewki, rośnie ryzyko odwarstwienia siatkówki.

  1. Ponadto czarne punkty przed oczami czasami świadczą o:
  2. • chorobach siatkówki,• retinopatii cukrzycowej,• rozwoju guza wewnątrzgałkowego,• migrenie z aurą,• anemii,• nadciśnieniu ocznym,
  3. • wylewie pod oko.

Gdy męty przed oczami pojawiają się coraz częściej i zwiększa się ich ilość, towarzyszą im błyski światła, tracimy zdolność widzenia peryferyjnego lub odczuwamy ból oczu, należy skorzystać z pomocy lekarza okulisty. Specjalista wykona badania i oceni, czy zmętnienie ciała szklistego związane jest z wiekiem i nie zagraża zdrowiu naszych oczu, czy jest objawem ubocznym innych chorób.

Czym są męty łagodne i patologiczne?

Męty łagodne nie zagrażają oczom. Powstają z tkanek wewnątrzgałkowych, dlatego układ immunologiczny nie kwalifikuje ich jako ciała obcego (z tego powodu nie wchłaniają się samoistnie).

Przypominają one nitki, chmury, pajęczyny lub drobne, rozproszone punkty.

Gdy dojdzie do oderwania części tkanki glejowej, która łączy ciało szkliste z nerwem wzrokowym, zmętnienie ma postać pierścienia (pierścień Weissa).

Zmętnienia patologiczne, mogą powstać m.in. w wyniku przedostania się do oka ciała obcego, wylewu krwi czy rozwoju stanu zapalnego. Męty spowodowane wylewem krwi mogą przemieszczać się w oku lub wchłonąć (po kilku tygodniach).

Jakie są czynniki ryzyka?

Dokładne podłoże tworzenia się mętów ciała szklistego w oku nie jest do końca zbadane.

Eksperci obwiniają za ich tworzenie zachwianie równowagi biochemicznej kolagenu i kwasu hialuronowego oka oraz zaburzenia metaboliczne (w komórkach siatkówki i kolagenie) czy wiązania krzyżowe między włóknami kolagenowymi. Udowodniono, że wraz z wiekiem dochodzi do powolnej degradacji ciała szklistego i siatkówki.

  • Do powstania mętów w oku przyczyniają się także:
  • • nadciśnienie tętnicze,• retinopatia cukrzycowa,• urazy oka (obecność ciała obcego w gałce ocznej),• zapalenie błony naczyniowej,• zapalenie nerwu wzrokowego,
  • • ropne zapalenie ciała szklistego.

Jak leczy się zmętnienie ciała szklistego?

Łagodne męty nie wymagają leczenia. W przypadku, gdy w znacznym stopniu zaburzają one widzenie i utrudniają wykonywanie codziennych zadań (np. prowadzenie samochodu, czytanie, pracę przy komputerze), stosuje się zabiegi chirurgiczne lub laserowe.

Zabieg chirurgiczny określany jest terminem witrektomii. Polega on na nacięciu i usunięciu ciała szklistego oraz wypełnieniu oka sztuczną substancją (stosuje się płyny lub gaz), która zapewni prawidłowe napięcie gałki ocznej.

Leczenie laserowe określa się terminem witreolizy. Zabieg ten pozwala odparować lub rozdrobnić i usunąć zmętnienia w ciele szklistym oka. Witreoliza jest bezbolesna i trwa około 20-60 minut (najczęściej zabieg trzeba wykonać dwukrotnie).

Jak dbać o wzrok?

Zdrowe oczy to skarb, którego na co dzień nie doceniamy, zazwyczaj do momentu, kiedy wzrok się psuje. Jak dbać o oczy, by były piękne i zdrowe?

Mroczki przed oczami – jaskie są przyczyny mroczków w oczach?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak należy dbać o oczy przy komputerze?
  • jakie są domowe sposoby na suche oko?
  • co warto jeść, by poprawić wzrok?
  • jakie ćwiczenia dobrze wpływają na zdrowie oczu?

Bolące oczy, uczucie piasku pod powiekami, czarne mroczki przed oczami, tzw. zespół suchego oka, czerwone oczy od komputera, mgła w oku to zaledwie kilka z długiej listy symptomów, które powinny zaniepokoić, bowiem oznaczają, że narząd wzroku nie jest w najlepszej kondycji.

Jeśli któryś z tych objawów pojawia się często, warto zasięgnąć porady specjalisty.

Może się bowiem okazać, że przyczyną jest wada wzroku lub choroba (dla przykładu: mgła na oczach lub jasne albo czarne plamy przed oczami mogą być objawami katarakty, mroczki – jaskry lub zwyrodnienia siatkówki, a ciemna plama w centrum pola widzenia – zwyrodnienia plamki żółtej).

Ale może się też zdarzyć, że są po prostu wynikiem niehigienicznego trybu życia, czyli m.in. przemęczenia, złej diety, niedoborów snu, zbyt długiego ślęczenia przed komputerem i telefonem, bądź wielogodzinnego oglądania telewizji. Cóż, w takiej sytuacji dbanie o wzrok wymaga zmiany nawyków.

Komputer – jak należy dbać o wzrok?

Dla nikogo nie jest już dziś tajemnicą, że komputer i urządzenia mobilne – używane w nadmiarze i niewłaściwie – są częstą przyczyną wad wzroku. Niestety nie możemy “szklanych” ekranów całkowicie wyeliminować z życia, co nie znaczy, że bolące oczy od komputera muszą być standardem naszej egzystencji. Zatem jak chronić oczy przed komputerem i jak dbać o wzrok na co dzień?

Aby zadbać o zdrowie oczu podczas pracy przed monitorem należy:

  • ekran komputera ustawić w odległości minimum 70 cm od oczu
  • unikać ostrego, punktowego oświetlenia – światło powinno być rozproszone równomiernie, nie za silne, ale też nie za słabe
  • siedzieć bokiem lub tyłem do okna – nie przodem
  • robić co 20-30 minut krótką przerwę – wstać od komputera, przejść się, pomrugać i wykonać kilka ćwiczeń
  • dbać o to, aby regularnie nawilżać tzw. suche oko i od czasu do czasu wietrzyć pokój, w którym pracujemy.

By sprawdzić ostrość widzenia, można wykonać prosty test wzroku przed komputerem – wystarczy wrzucić do sieci to hasło, aby znaleźć dokładną instrukcję, jak go zrobić. Wykonanie go da pogląd na stan oczu, jednak w żadnym wypadku nie powinien zastąpić wizyty u okulisty.

Suche oko – domowe sposoby

Kilka godzin przed ekranem monitora to naprawdę kolosalny wysiłek dla ludzkiego oka. Zbyt długa praca przy komputerze może skutkować m.in. podrażnieniem i przekrwieniem oczu (charakterystyczne żyłki w oczach; może to być również symptom zapalenia spojówek) lub tzw.

zespołem suchego oka, który objawia się pieczeniem, uczuciem suchości gałek ocznych i ciężkich powiek. Najszybszym sposobem na poradzenie sobie z tym problemem są specjalne, nawilżające krople zwane sztucznymi łzami.

Przy okazji warto wspomnieć, że jedną z przyczyn suchego oka może być też niedobór kwasów omega 3.

Wracając jednak do zmęczonego wzroku – ulgę mogą też przynieść okłady na oczy. Do kompresów najlepsze są stare, domowe sposoby naszych babć, a więc najpopularniejsze zioła na wzrok – świetlik i rumianek na oko.

Wystarczy zaparzyć saszetkę ziołowej herbaty, poczekać aż ostygnie i zastosować okład z rumianku na oczy. Kwadrans wystarczy, by poczuć, jak dużą ulgę przynosi taki ziołowy okład na oczy. Przemywanie oczu rumiankiem lub świetlikiem to nie jedyny sposób na zmęczony narząd wzroku.

Równie skuteczne są plasterki zielonego ogórka – pamiętajmy jednak, by go dokładnie umyć przed pokrojeniem.

Dbanie o oczy – dieta, co poprawia wzrok?

Na pogarszający się wzrok receptą jest nie tylko wizyta u lekarza specjalisty, by sprawdzić jaka jest tego przyczyna, lecz również zmiana diety. Dobrze jest jeść dużo – bogatych w karotenoidy i witaminy – żółtych i czerwonych warzyw i owoców, m.in.

marchewkę, pomidory, paprykę, śliwki i czerwone winogrona. Jakie witaminy na oczy działają korzystnie? Przede wszystkim witamina A, C i E. Szczególnie ważna jest witamina A – jej niedobór może skutkować tzw. kurzą ślepotą, czyli złym widzeniem po zmierzchu.

Odpowiedź na pytanie, jak poprawić sobie wzrok, jest więc stosunkowo łatwa – codzienna porcja owoców typu morele, wiśnie czy brzoskwinie lub szklanka soku marchwiowego będą doskonałym sposobem.

Nie jedynym jednak, bo także luteina poprawia wzrok i dlatego – jeśli zastanawiamy się, jak poprawić wzrok domowymi sposobami – należy wzbogacić o nią codzienny jadłospis. Luteina chroni oczy przed działaniem wolnych rodników. Możemy ją znaleźć w zielonych warzywach liściastych, m.in.

w: natce pietruszki, szpinaku, brokułach, cukinii czy – w modnym ostatnio – jarmużu. Luteina na wzrok wpływa tak korzystnie, że nikt nie kwestionuje konieczności jej spożywania.

Na wzrok dobrze też działają cynk i zawarte w rybach kwasy omega 3. W ten pierwszy bogata jest wołowina i nasiona roślin strączkowych, te drugie znajdziemy m.in. w makreli i łososiu.

Leia também:  Kiedy Występują Pierwsze Objawy Po Zakażeniu Covid?

Ćwiczenia poprawiające wzrok

Kiedy oczy bolą lub po prostu czujemy, że mamy zmęczony wzrok – wykonajmy kilka prostych ćwiczeń, które nie tylko przyniosą ulgę w konkretnej chwili, lecz także korzystnie wpłyną na stan oczu.

Jakie to ćwiczenia? Najprostszym jest oderwanie wzroku od komputera i patrzenie raz w dal, raz na coś, co znajduje się blisko. Dzięki temu ćwiczymy układ akomodacyjny oka. Można też zamknąć oczy i wykonać gałkami ocznymi kilka ruchów ósemki.

Rozluźni to mięśnie, spowoduje nawilżenie oka.

Na zdrowe oko dobrze robi mruganie – wykonywane regularnie podczas pracy na komputerze pomoże wyeliminować problem suchego oka, oraz tzw. reguła 20-20-6. Co oznaczają te liczby? Co 20 minut na 20 sekund należy oderwać wzrok od komputera i spojrzeć na przedmiot oddalony o 6 metrów. Ćwiczenie to wyjątkowo relaksuje i doskonale wpływa na narząd wzroku.

Mroczki przed oczami, męty i błyski – o czym mogą świadczyć?

– Jestem cały czas w działaniu, gram w filmach, serialach, piszę scenariusz, buduję teatr, teraz kolejny. Nie muszę sobie nic udowadniać, robię to wszystko z pasji, ale pewnie też „zasypując” jakieś swoje kompleksy.

Niemniej rzeczywiście dobrze się czuję w tej energii. Skąd to we mnie jest? Nie mam pojęcia – mówi Tomasz Karolak w rozmowie o swoim najnowszym filmie „The End”, wyzwaniach, jakie stawia przed nim życie i wychowywaniu dzieci.

 

Co cię nakłoniło do udziału w filmie „The End”?

Kiedy przeczytałem scenariusz, wydawał mi się przede wszystkim ciekawą formą.

Nie było jeszcze filmu, który opowiadał o czasach pandemii i o tym, że grupa znanych postaci, chorobliwie uzależniona od bycia na świeczniku, postanawia wziąć udział w pewnego rodzaju grze, która się dzieje on-line.

Siedzą przed swoimi komputerami w domach i na oczach widzów, którzy mogą to komentować, zaczynają grę, w trakcie której zostają obnażone ich słabości. Wszystkim steruje algorytm, co dla mnie jest osobiście najciekawszą sytuacją w tym filmie.

Dlaczego?

Między innymi dlatego, że od jakiegoś czasu sam jestem w podobnej sytuacji, kiedy dzwoni telefon, a ja odbieram, to słyszę: „Cześć, jestem Max czy tam Adam. Jestem sztuczną inteligencją.

Dzwonię z banku” … Dla mnie to jest przerażające, ponieważ jestem człowiekiem, który długo opierał się technologii. Uwielbiam czytać książki, a pierwszy swój komputer kupiłem jakieś 15 lat temu. Do niczego nie jest mi ta sztuczna inteligencja potrzebna.

I dalej uważam, że mógłbym obyć się bez smartfona i Instagrama. Mnie rozwój technologii przeraża, dlatego zdecydowałem się wziąć udział w tym filmie.

Naprawdę film powstawał w pandemii?

Tak! Na planie stosowane były wszelkie środki ostrożności, rok temu przystąpiliśmy do realizacji. Film dzieje się tu i teraz, nie jest to odległa przyszłość.

„The End” opowiada o świecie celebrytów, kłamstwach i hejcie. Uniwersalne tematy i pewnie nie są Ci obce…

Mimo że w filmie przedstawiony jest świat celebrytów, to podczas rozmowy w kuluarach, po premierze, jeden z lekarzy powiedział mi, że doskonale mógłby przyłożyć tę miarkę do swojego środowiska.

A ja? Nauczyłem się nie brać tego do siebie, ponieważ bardzo często hejtujący załatwiają swoje kompleksy i sprawy osobiste. Dlatego hejt bezpośredni mam generalnie w dupie. Boli mnie, że choć hejt w Polsce spowodował już ofiary śmiertelne, nic się dalej nie zmieniło.

Mało tego, nie mamy też kultury krytyki, a jeżeli już ktoś krytykuje, to często ta krytyka przepełniona jest zjadliwą złością. Z utęsknieniem czytam przedwojenne przedwojenne recenzje Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

Miały taką siłę i były tak inteligentne, że zespoły teatralne, czytając je, zmieniały przedstawienia, bo wierzyły, że to obiektywne spojrzenie pomaga je ulepszyć.

W filmie jest siedmiu bohaterów, z których każdy reprezentuje grzech główny. Jaki grzech reprezentuje twój bohater?

Mój bohater jest pyszny. Jest egocentrykiem, który ma kompleks zmarłego przyjaciela, który kiedyś nacisnął mu dotkliwie na odcisk. Reprezentuję pychę. Mam supermodelkę w domu.

To jest chyba pierwsze zetknięcie się z filmową kamerą Sandry Kubickiej. Mam dom pełen luksusowych gadżetów i jestem zwykłym chamem, który uważa, że wie wszystko najlepiej.

Oczywiście jego pycha bierze się z głębokich kompleksów, złości do świata i bólu. Ból jest zresztą obecny w każdym z bohaterów filmu.

  • Ty w swojej pracy też spotkałeś się z przekroczeniem norm i granic ludzkiej przyzwoitości?
  • Raczej nie… Choć oczywiście doznałem pewnej niegodziwości ze strony znajomych, kiedy utraciłem pierwszą siedzibę teatru IMKA… Ten film też stawia pytanie ile można poświęcić siebie, żeby osiągnąć sukces, jaka jest cena ciągłego utrzymywania się na powierzchni…
  • Jaka jest twoja cena?

Nie wiem, nie dążę do tego, żeby być cały czas na powierzchni, mimo że jestem. Może dlatego jestem, no właśnie nie przywiązuję do tego zbytniej wagi? (śmiech) To, co ma do mnie przyjść, przyjdzie.

Wierzę w to, że całe życie człowieka jest już zapisane i po prostu nie ma się co zbytnio denerwować. Chociaż wiadomo – ulegam pewnym emocjom. Jeśli chodzi o ważne rzeczy, to staram się, jak mówi Eckhart Tolle, odpuszczać.

Nie jest to łatwa praktyka, ale staram się nie cisnąć, nie robić nic za wszelką cenę.

Co będzie z twoim teatrem?

IMKA nie przerwała działalności. Wystawiamy swoje spektakle na scenie warszawskiego Bemowa. Mogę również zdradzić, że razem z Jerzym Gudejko przygotowujemy się do otwarcia kolejnej sceny w centrum miasta.

Co nas nie zabiło, to nas wzmocniło! Myślę, że w ciągu kilku miesięcy zaprezentujemy w Warszawie zupełnie nową salę teatralną, która od 16 lat „leży odłogiem”.

Na Bemowie jesteśmy po pierwszej, bardzo udanej premierze tekstu Sławomira Mrożka „Kontrakt” z obchodzącym jubileusz Zdzisławem Wardejnem i Mikołajem Roznerskim, który łamie swoje filmowe emploi. Przygotowujemy również premierę na 10 września “Życie jest snem” Pedro Calderóna, a potem 2 października gramy „Rewizora” Nikołaja Gogola.

Twój filmowy bohater marzył, by zostać reżyserem. Ty w życiu prywatnym też planujesz zadebiutować jako reżyser?

Pandemia zatrzymała moje prace nad scenariuszem, ale on się szczęśliwie kończy już pisać. Jest to moja prawdziwa historia, która opowiada o tym, że dla niektórych ludzi do Boga jest bliżej w Skaryszewie niż w Rzymie.

To jest tragikomedia, którą, mam nadzieję rozpoczniemy kręcić wiosną następnego roku. Jestem współautorem scenariusza, jedną z czterech postaci zagram sam. Jak już się rzucam to na bardzo głęboką wodę.

  Cała historia opowiada o podróży z rodzicami i umierającym na białaczkę stryjem do Rzymu. Stryj żyje do dziś, cała sytuacja miała miejsce w 2006 roku.

Skąd bierzesz napęd do grania, dla teatru i jeszcze teraz na reżyserowanie?

Jestem cały czas w działaniu, gram w filmach, serialach, piszę scenariusz, buduję teatr, teraz kolejny. Nie muszę sobie nic udowadniać, robię to wszystko z pasji, ale pewnie też „zasypując” jakieś swoje kompleksy. Niemniej rzeczywiście dobrze się czuję w tej energii. Skąd to we mnie jest? Nie mam pojęcia.

Myślę, że z poprzednich wcieleń. Uważam, że każdy, kto się wychowywał w komunie, powinien terapię przejść. Ja podczas tych spotkań dostrzegłem z przyjemnym zaskoczeniem, że psychologowie już używają nie tylko naukowych środków, ale też różnych metod z pogranicza duchowości, np. wizualizacji itd.

Czasem sobie myślę, że ten mój napęd do działania może brać się z tego, że w przeszłym wcieleniu byłem templariuszem [śmiech] albo kimś w tym stylu. Cały czas walczyłem, wobec tego jest to dla mnie „naturalny sos”.

Co ciekawe, jeden z moich tatuaży zrobiony przed laty zupełnie nieświadomie, bo nie zawsze byłem tak zainteresowany sferą duchową, to pieczęć templariuszy, czyli dwóch rycerzy na jednym koniu…

  1. Przypadek?
  2. Nie ma przypadków.
  3. Jak chcesz chronić swoje dzieci przed trudnościami tego świata?

Moje dzieci od maleńkości podróżują, zwiedzają, oglądają zabytki, czytają książki. To jest ten pancerz ochronny, czyli rozwijanie ich moralności i świadomości istnienia na ziemi. Mam nadzieję, że te moje dzieciaki, jeśli mają rodziców, którzy są z nimi blisko, a dzisiaj mają, to potem same się uchronią.

Nie zamierzam być ojcem, który im pokazuje, co mają robić, to nie jest w moim stylu. Mam świadomość, że dzisiaj musimy dać swoim dzieciom więcej czasu niż dajemy, bo my, którzy w życie zawodowe wkraczaliśmy w okresie prosperity lat 90.

, czyli całe pokolenie czterdziesto- i pięćdziesięciolatków, byliśmy lub nadal jesteśmy skupieni tylko na własnej karierze. Mamy w dupie nasze dzieci! Nasze dzieci męczą się w patchworkowych rodzinach, a my oczywiście przypisujemy temu gębę, że to jest wszystko w porządku, bo poukładane i rodzice się nie kłócą.

Nie sądzę, że dzieci to odbierają aż tak dobrze, jak nam się wydaje. Wszystko potrafimy wytłumaczyć, wszystko potrafimy przekuć na swoje dobre samopoczucie. Staram być bardzo blisko dzieci obecnie od paru lat.

Wiesz już jakie przejawiają talenty i czy będą chciały pójść twoją drogą?

Lena zdecydowanie jest humanistką i artystką. Jest w liceum polsko-japońskim, gdzie uczy się na kierunku orientalnym. Interesuje ją kultura wschodu. Syn z kolei jest matematycznie uzdolniony, ma też talent muzyczny. Kiedy spytałem go, kim chciałby zostać w przyszłości, to powiedział: „Będę aktorem, chemikiem i youtuberem”. Może i idzie w moje ślady, ale skąd wziął tego chemika…?[śmiech].

Ty też właściwie jesteś człowiekiem orkiestrą!

Jestem człowiekiem, który nie potrafi usiedzieć w miejscu. Chociaż teraz, w pięćdziesiątej wiośnie życia coraz bardziej cenię sobie dom.  To jest wartość. Mam dziś dużą radość ze świadomego budowania tego, co się nazywam domem.

Martwią cię nowe technologie w kontekście wychowywania dzieci?

Leia também:  Jak Leczyć Objawy Nerwicy?

Trzeba się pogodzić z tym, że świat dla nowego pokolenia jest kompletnie inny. To nie jest pokolenie, które deliberuje nad drugą wojną światową i przejmuje się tym, co się wtedy działo. A szkoda i na szczęście ostatnio moja córka pytała mnie niedawno o Powstanie Warszawskie.

Natomiast nie da się ukryć, że internet jest częścią ich świata. To już nie chodzi o to, że mają natychmiast odłożyć komórki czy komputery, bo tego nie zrobią, zakazany owoc zawsze smakuje lepiej.

Myślę, że trzeba tworzyć równowagę do tej technologii i to my, rodzice, musimy się przede wszystkim na własnych dzieciakach skupić.

Śledzisz nowe trendy, znasz pasje swoich dzieci?

Moja córka i jej rówieśniczki są fankami anime i mang. Niektóre z nich są atrakcyjne kolorystycznie i świetnie zrobione ale jednocześnie są pełne przemocy. Moim zdaniem to może być niebezpieczna moda. Młodzież natychmiast utożsamia się z „nowymi bohaterami” do tego stopnia, że anime i cosplay, czyli przebieranie się za swoich ulubionych bohaterów, stają się jedynym ich zajęciem.

My też przecież mieliśmy swoich idoli…

Tak, to wszystko zastąpiło subkultury typu punkowcy, hipisi, metalowcy czy skini. Jednak w moim odczuciu ta nowa subkultura to potężna siła i bardzo łatwo się w tym zgubić. Może w zamyśle mangi miały uczyć tolerancji obyczajowej? Tymczasem nagle stało się tak, że młodzież chce żyć tak, jak bohaterowie mang i anime. I tu może pojawić się problem.

Jaką masz na to radę?

Rozmawiam ze swoimi dziećmi, rozmawiam i dalej rozmawiam. Nie ma dzisiaj innej drogi.

Często miewasz mroczki przed oczami? To może być objaw poważnej choroby

Ciemne punkciki, które pojawiają się w naszym polu widzenia i poruszają się wraz z ruchem gałek ocznych to mroczki przed oczami. Mogą one wskazywać m.in. na problemy z siatkówką oraz inne schorzenia, które nie muszą dotyczyć narządu wzroku. W przypadku nawracających dolegliwości trzeba skontaktować się z lekarzem.

Zaburzenia widzenia: mroczki – co to takiego?

Pojawiające się w polu widzenia, kiedy patrzymy na jasne tło ciemne punkciki, nazywane są mroczkami. Pojawiają się one z kilku powodów i zawsze są wskazaniem do wizyty u lekarza.

Na początek warto udać się do okulisty, bo plamki, kłaczki lub kreski (różnie są nazywane) w polu widzenia mogą wskazywać m.in.

na problemy z siatkówką oka, którym sprzyja częste korzystanie z komputera i smartfona.

Mroczki przed oczami mogą być także efektem zmęczenia wzroku, pogłębiającej się wady wzroku oraz innych problemów ze zdrowiem. Bywają pierwszą oznaką anemii, schorzeń neurologicznych oraz problemów z krążeniem krwi.

Wiele osób narzeka na złote mroczki przed oczami, które pojawiają się m.in.

w momencie nagłej zmiany pozycji, kichania, dmuchania nosa oraz nagłych ruchów głową – w takim przypadku mroczki mogą być objawem problemów z błędnikiem, stanu zapalnego w obrębie kręgosłupa szyjnego oraz problemów z zatokami.

Mroczki przed oczami – przyczyny

Jak już zostało wspomniane, istnieje wiele przyczyn występowania mroczków przed oczami. Są one naturalnym objawem starzenia się organizmu i często występują u osób w średnim i podeszłym wieku.

Wówczas mamy do czynienia z widzeniem występujących w ciele szklistym tzw. mętów, czyli drobinek białka.

Jednorazowe pojawienie się mroczków przed oczami nie powinno nas niepokoić; do lekarza powinniśmy udać się, gdy widzimy je codziennie lub zaburzenia widzenia często nawracają.

Do częstych przyczyn występowania mroczków przed oczami, zaliczamy:

  • migrenę – mroczki i błyski przed oczami mogą poprzedzać atak bólu głowy,
  • wzrost ciśnienia w gałce ocznej – może być spowodowany różnymi schorzeniami np. uciskiem na nerw wzrokowy,
  • cukrzycę – mroczki są jednym z objawów retinopatii cukrzycowej,
  • osłabienie organizmu – dieta, stres, niewyspanie to przyczyny okazjonalnego występowania problemu z mroczkami przed oczami,
  • nadciśnienie tętnicze – wzrost ciśnienia tętniczego może objawiać się mroczkami, bólem głowy i szumem w uszach,
  • anemię – niedokrwistość powoduje mroczki przed oczami, osłabienie oraz zawroty głowy,
  • guzy w oku i mózgu – niektóre nowotwory mogą objawiać się zaburzeniami widzenia,
  • schorzenia kręgosłupa – w niektórych przypadkach ucisk na nerwy oraz chwilowe niedotlenienie np. przy szybkich ruchach głowy powodują pojawienie się ciemnych lub złotych mroczków przed oczami,
  • choroby błędnika, ucha środkowego oraz zatok.

Kolorowe plamy przed oczami

Mroczki przed oczami to najczęściej czarne lub szare punkciki, które widzimy na jasnym tle. Zdarza się jednak, że przed oczami po przymknięciu powiek latają nam kolorowe kropki, zygzaki lub plamki.

Wówczas możemy mieć do czynienia ze skutkiem ubocznym zbyt długiego wpatrywania się w ekran komputera, tabletu lub smartfona.

Niebieskie światło ma wyjątkowo negatywny wpływ na nasz wzrok i układ nerwowy, co skutkuje zaburzeniami widzenia, które mijają, gdy ograniczymy czas spędzamy przed migającymi ekranami.

Mroczki przed oczami – nerwica

Różnego koloru i wielkości mroczki przed oczami, których przyczyną nie są schorzenia układowe, mogą być objawem nerwicy.

Często pojawiają się u osób chorych w sytuacjach wywołujących duży dyskomfort psychiczny.

Mroczki przed oczami w połączeniu z uczuciem duszności, uczuciem zbliżającego się omdlenia, zawrotami głowy, kołataniem serca i wrażeniem, że „zaraz umrę” mogą być jednym z objawów ataku paniki.

W przypadku nerwicy dolegliwości somatyczne mijają, gdy osoba chora np. wróci do domu, w którym czuje się bezpiecznie, wysiądzie z autobusu lub wyjdzie z innego miejsca, które powoduje lęk. W takim przypadku najlepszym wyjściem jest zdecydowanie się na specjalistyczną terapię.

Czytaj też:Wysokie ciśnienie w oku – przyczyny, objawy, powikłania

Mroczki i plamki przed oczami – o czym świadczą?

Zawsze miałaś sokoli wzrok i niczym niezmącone widzenie? A co, jeśli problem z widzeniem nagle staje się problemem na porządku dziennym? I bynajmniej nie chodzi o utrudnione widzenie z dalszych odległości – a o pojawiające się mroczki przed oczami. Nie wolno tego objawu bagatelizować.

Jest to bowiem dolegliwość związana z oczami, niemniej może być także oznaką choroby innych narządów w organizmie. Nierzadko wymusza to konsultację z wieloma różnymi specjalistami, żeby jasno postawić diagnozę.

Jakie mogą być możliwe przyczyny pojawiania się mroczków czy latających muszek przed oczami?

Mroczki przed oczami – przyczyny

Czym są mroczki przed oczami? Najprościej opisuje się je jako rozmazane, czarne lub szare plamki, które pojawiają się w polu widzenia wtedy, gdy patrzymy na jasne, jednolite tło – zazwyczaj takim tłem jest biała kartka papieru lub bezchmurne niebo. Jeśli muszki pojawiają się pojedynczo, wówczas zazwyczaj nie ma powodu do niepokoju. Problem zaczyna się, gdy jest ich więcej, a dodatkowo towarzyszą im błyski świetlne. Na pewno alarmujące jest to, gdy po poruszeniu gałką oczną, nie znikają.

Plamka przed oczami – czego może być objawem?

Najczęściej na problemy z widzeniem w zakresie pojawiania się plamek czy mroczków przed oczami skarżą się osoby, które ukończyły 50. rok życia. Zazwyczaj jest to skorelowane ze zdiagnozowaną wcześniej zaćmą lub narastającym problemem krótkowzroczności.

Jeśli jednak przypadłość ta pojawia się u młodszych osób, może to oznaczać, że w ciele szklistym wystąpiły męty. Jest to naturalne następstwo starzenia się organizmu – ciało szkliste z biegiem lat obkurcza się, a wraz z nim rozpadają się delikatne włókna kolagenowe.

Odłamki poruszają się w szklistej cieczy, co znacząco wpływa na ilość światła dostającego się do siatkówki.

Zaburzenia widzenia – mroczki

Mroczki przed oczami mogą być oznaką różnych chorób. Bardzo często jest to związane z dolegliwościami związanymi z siatkówką.

Może bowiem dojść do oderwania lub odklejania siatkówki od naczyniówki, co powoduje przerwanie naczyń krwionośnych i przedostanie się komórek krwi do ciała szklistego.

W efekcie w polu widzenia pojawiają się czarne plamki przed oczami.

Muszki przed oczami obserwują u siebie także osoby w zaawansowanym stadium retionopatii cukrzycowej. Duże stężenie glukozy we krwi powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych siatkówki i ich uszkodzenie, a w konsekwencji zaburzenie funkcjonowania gałki ocznej.

Plamki przed oczami mogą także pojawiać się wskutek uszkodzenia nerwu wzrokowego, co zdarza się gdy w gałce jest guz, który rozrastając się, zwiększa automatycznie ciśnienie wewnątrzgałkowe.

Choroby ciała szklistego to bardzo częste przyczyny pojawiania się mroczków przed oczami.

Diagnoza może wskazywać na wylew krwi do komory ciała szklistego, odklejenie się ciała szklistego, czy współczulne zapalenie oka. Mroczki pojawiają się także jako pooperacyjna konsekwencja zaćmy.

Plamki przed oczami mogą być także wynikiem nadciśnienia ocznego, które zazwyczaj towarzyszy jaskrze.

Migoczące mroczki przed oczami mogą być także oznaką aury migrenowej. Krew wtedy wolniej krąży, co skutkuje zaburzeniami wzroku.

Niekiedy plamki przed oczami świadczą o anemii związanej z niedoborem żelaza czy witaminy B12, a czasem może to być zwyczajne jednostkowe utknięcie ciał obcych w oku. Do oczu często dostają się muszki owocówki, paprochy, piasek.

Warto wówczas pamiętać, że nie należy pocierać oka w takiej sytuacji, a jedynie przemyć je czystą wodą lub solą fizjologiczną.

Dodatkowo, nagły spadek ciśnienia przy gwałtownym wstawaniu również może powodować pojawienie się mroczków przed oczami.

Tagi artykułu mroczki przed oczami plamki przed oczami

Mroczki przed oczami – przyczyny, diagnoza i leczenie – Poradyfit

Zapewne każdy z nas niejednokrotnie spotkał się z określeniem mroczków przed oczami, a może nawet osobiście ich doświadczył.

Jednak nie każdy jest świadomy tego, że mogą być one spowodowane różnymi chorobami, dlatego też nie warto ich lekceważyć i jeśli doświadczamy ich dość często powinniśmy się zgłosić do lekarza, aby zdiagnozować ich przyczynę.

Mroczki przed oczami najczęściej pojawiają się, gdy patrzymy na białą ścianę, jasne niebo lub kartkę papieru. Jednak przyczyny ich występowania są różne i niekiedy mogą być naprawdę poważne.

Mroczki przed oczami – jakie mogą być ich przyczyny?

Mroczki przed oczami najczęściej są wynikiem starzenia się organizmu, ponieważ z wiekiem następuje obkurczenie i rozpływ ciała szklistego, które znajduje się w tylnej części oka.

Zmiany te powstają między 50 a 75 rokiem życia i nie są leczone. Ponadto przyczyną mroczków mogą być różnego rodzaju choroby oczu, m.in.

męty ciała szklistego, odwarstwienie siatkówki, guz wewnątrzgałkowy, wylew krwi do komory ciała szklistego lub obecność ciała obcego w oku.

Mroczki przed oczami mogą być również wywołane przez migreny i inne bóle głowy, zaburzenia rytmu serca, zaburzenia wodno-elektrolitowe, awitaminozy, wahania ciśnienia tętniczego krwi, niedokrwistość, schorzenia ośrodkowego układu nerwowego, zaburzenia nerwicowe, jak również zmiany w organizmie spowodowane np. ciążą lub będące działaniem ubocznym przyjmowanych leków.

Leia também:  Jakie Sa Poerwsze Objawy Ciazy?

Jakie są objawy mroczków przed oczami?

Mroczki przed oczami są różnie opisywane przez pacjentów. Do najczęściej wymienianych określeń zalicza się: plamki, muszki, punkciki, pajęczynki, kręgi i niteczki. Pojawiają się głównie wtedy, gdy patrzymy na jasne tło, np. białą ścianę czy kartkę papieru.

Zważając na przyczynę dolegliwości mogą występować również inne objawy takie jak: uczucie drapania i bólu pod powieką (jeśli doszło do urazu oka), omdlenia, ból karku i zawroty głowy (jeśli przyczyną są zaburzenia ciśnienia), błyski w oczach i spadek ostrości wzroku (przy chorobach siatkówki).

Mroczki przed oczami – jak wygląda leczenie i jak się ich pozbyć?

by wyeliminować pojawiające się mroczki przed oczami należy zdiagnozować ich przyczynę. Bez tego nie będziemy w stanie się ich pozbyć, a dolegliwość będzie ciągle nawracać. Sami możemy przede wszystkim zadbać o naszą dietę i odpowiedni odpoczynek, aby organizm mógł się zregenerować.

Jeśli to nie pomoże i mroczki powracają należy zgłosić się do lekarza. Najlepszą opcją jest wizyta u kilku specjalistów, m.in.

u okulisty, kardiologa, neurologa, czy nawet dietetyka, gdyż ze względu na różnorodność chorób, które mogą wywoływać mroczki przed oczami okulista nie zawsze jest w stanie rozpoznać przyczynę dolegliwości.

I tak w zależności od przyczyny można zastosować leczenie chirurgiczne (jeśli przyczyną są choroby siatkówki oka), farmakologiczne, a także dietetyczne (w przypadku zdiagnozowania cukrzycy, migreny czy nadciśnienia).

Może się okazać, że mroczki są spowodowane naturalnym procesem starzenia się organizmu, z którym właściwie nie można nic zrobić, jednak nie powinniśmy od początku sami zakładać takiej wersji, ponieważ można przeoczyć wystąpienie poważnej choroby.

Wiele osób nie traktuję mroczków przed oczami poważnie i niejednokrotnie unikają wizyty u specjalisty tłumacząc sobie, że każdemu się to zdarza lub też, że jest to spowodowane przemęczeniem.

Owszem często jest w tym sporo prawdy, ale nigdy nie mamy pewności czy w naszym przypadku nie stoi za tym poważna choroba. Pamiętajmy, że zdrowie ma się się jedno, dlatego powinniśmy o nie szczególnie dbać.

Jak to mówią – przezorny zawsze ubezpieczony!

Mroczki przed oczami: niekoniecznie norma

Niby wszyscy wiemy, czym są “mroczki “, a jednak definiujemy je różnie. Niektórzy nazywają w ten sposób czarne plamy przed oczami, sytuację, gdy “pociemnieje w oczach” (np. po urazie czy gwałtownym wstawaniu.

Dla innych to czarne lub szare kropki, paski, kreski, które mogą tworzyć siatkę czy kręgi, charakteryzujące się tym, że gdy próbujemy na nie patrzeć, wyraźnie “uciekają”, przemieszczają się. Bywa, że mroczkami nazywamy wszelkie “dziwne” rzeczy przed oczami, “paprochy”, cienie, nawet błyski.

Ponieważ to określenie potoczne, nie rozstrzygniemy, kto ma rację. Zapewne wszyscy.

Na podstawie tego, co rzeczywiście widzimy, czasem łatwiej wstępnie ocenić, co się dzieje, o czym świadczą te zmiany. Mroczki lubią jednak nas zmylić, dlatego każdy, komu dokuczają, powinien przynajmniej odwiedzić okulistę, by wykluczyć poważne schorzenia.

Najczęściej myśląc o mroczkach , mamy na myśli “męty”, czyli właśnie te wszystkie “przelatujące muszki”, linie, drobne plamki z “odnogami”, przypominające pająka, które najłatwiej dostrzec, gdy patrzymy na jasne, jednolite tło.

Za pierwszym razem może się nam wydawać, że po prostu coś wpadło nam do oka i zabrudziło gałkę oczną. Bywa i tak, chociaż wtedy oko jest często podrażnione, a przy “prawdziwych” mętach tak się nie dzieje.

Trzeba się z tym liczyć, że raz zaobserwowane, będą raczej wracać.

Za większość z nich odpowiadają drobinki białka, dokładniej kolagenu pochodzącego z ciała szklistego oka. W wyniku naturalnego procesu starzenia kolagen złuszcza się, czasem gromadzi i zmniejsza ilość światła docierającego do siatkówki. Te mikroskopijne “zasłony” to właśnie nasze mroczki.

Zmiany mogą powstawać w każdym wieku (pierwsze drobinki mogą odkładać się życiu płodowym, głównie z zanikających naczyń włosowatych), chociaż najczęściej dotyczą osób po 50 roku życia, krótkowidzów.

Dopóki wyraźnie nam nie przeszkadzają (szybko przyzwyczajamy się do ich obecności), ich ilość nie rośnie wyraźnie, nie ma się czym przejmować. Wystarczy jednorazowa kontrola wzroku i poinformowanie lekarza o zjawisku.

Gdy problem się nasila lub mroczkom towarzyszy ból, lepiej nie zwlekać z konsultacją. Tak mogą się objawiać poważne schorzenia siatkówki (odwarstwienie, rozerwanie stan zapalny) czy ciała szklistego, guzy wewnątrzgałkowe.

Męty to też objaw powikłania cukrzycy: retinopatii, która może doprowadzić do całkowitej utraty wzroku więcej na ten temat i skutek zabiegów operacyjnych oczu (np. zaćmy ).

Niestety, bywa tak, że konsekwencje cukrzycy rozpoznawane są szybciej niż choroba główna, bo ta często daje mylące, niewyraźne objawy ( czytaj więcej ). Operacje oczu, nawet te najpoważniejsze, są coraz bardziej bezpieczne i skuteczne, jednak, chociaż rzadko, bywają po nich problemy. Trzeba sprawdzić czy to tylko przejściowa reakcja po zabiegu, czy jednak sprawa poważniejsza.

Niejednokrotnie mamy wrażenie, że nasilone “latanie mroczków ” to skutek urazu, nawet “niegroźnego”. Rzeczywiście, tak może być. Takiej sytuacji nie wolno lekceważyć, chociaż często to robimy wierząc, że “samo przejdzie”.

Okuliści przestrzegają, że pozornie błahe, powierzchowne skaleczenie może doprowadzić z czasem do poważnych powikłań, w tym ślepoty. Miernikiem zagrożenia nie może być ani sam ból (lub jego brak), ani rozległość urazu.

Bywa, że do kłopotów doprowadza drobiazg, o którym nawet nie pamiętamy i dopiero męty są sygnałem, że dzieje się coś poważnego. Czytaj więcej o urazach oka ( o objawach i konsekwencjach mówi prof. Marek Rękas, specjalista chorób oczu) .

Kiedy “błahe dolegliwości” wymagają lekarskiej konsultacji:

Jeśli coś, co przypomina męty , ale także gwiazdki, zygzaki czy błyski, pojawia ci się nagle przed oczami, a potem, zwykle do 60 minut, dopada cię silny ból głowy, prawdopodobnie cierpisz na migrenę z aurą. Jeśli podejrzewasz migrenę, koniecznie odwiedź neurologa (kieruje do niego lekarz pierwszego kontaktu).

Połknięcie tabletki od bólu głowy, dostępnej bez recepty to nie jest wyjście. Jednorazowo pomoże, ale problemu nie rozwiąże, a z czasem powszechnie dostępne środki okazują się zawodne. Chociaż migrena nie jest schorzeniem zagrażającym bezpośrednio życiu i zdrowiu, bywa tak uciążliwa, że nieraz utrudnia codzienną egzystencję.

Nowoczesne leki, które musi przepisać lekarz, pozwalają nie tylko wygrać z bólem, ale i znacznie ograniczyć ilość napadów migrenowych.

Więcej o migrenie

Uwaga! Podejrzenie migreny nie zwalnia od pilnej konsultacji okulistycznej, zwłaszcza, gdy błyski występują, a ból głowy nie lub taka forma aury jest dla ciebie nowością. Czasem drobne błyski świetlne we wnętrzu oka i mroczki to objaw odwarstwienia siatkówki oka. Choroba wymaga interwencji chirurgicznej, gdyż w innym przypadku może skończyć się utratą wzroku.

Siatkówka i reszta – dowiedz się, jak działa ludzkie oko

Zawroty głowy, zaburzenia równowagi i jeszcze “ciemnieje ci w oczach”, mroczki “latają”? Tak czasem zdarza się przy silnym zmęczeniu, odwodnieniu, na kacu… Jednorazowy spadek formy (zwłaszcza taki na własne życzenie) przytrafia się i po odchorowaniu mija.

Jeśli jednak nie wiesz na pewno, skąd wzięło się tak marne samopoczucie, niepokojące stany wracają, koniecznie odwiedź lekarza pierwszego kontaktu. To może być anemia (niedokrwistość), niejednokrotnie wymagająca pełniejszej diagnostyki i leczenia farmakologicznego (zmiana stylu życia, a nawet suplementy bez recepty, mogą nie wystarczyć).

W taki sposób objawiają się też problemy neurologiczne czy kardiologiczne, zwłaszcza, gdy dodatkowo męczą cię różnego rodzaju bóle w klatce piersiowej, zdarzają zasłabnięcia, utraty świadomości.

  • Więcej:
  • O anemii
  • O bólu w klatce piersiowej .

Gdy mroczki pojawiają się zaraz po przebudzeniu, robi ci się ciemno w oczach, prawdopodobnie to skutek nagłego spadku ciśnienia. Do mózgu dopływa za mało krwi, stąd ten nieprzyjemny objaw. Najczęściej wystarczy zapamiętać, by nie podnosić się zbyt gwałtownie, a problemy mijają.

Czasem to jednak nie wystarcza, zwłaszcza, gdy taki efekt przynosi niemal każda pionizacja ciała lub długie stanie. U niektórych osób może doprowadzić do omdlenia. Tak objawia się hipotonia ortostatyczna. Poza problemami z równowagą, zasłabnięciami, wywołuje ona także bóle wieńcowe i tzw.

ból wieszakowy, czyli ból karku w pozycji stojącej.

O hipotonii ortostatycznej mówimy wtedy, gdy już po kilku minutach pozostawania w pozycji pionowej ciśnienie skurczowe krwi spada o ponad 20 mmHg lub obniża się ciśnienie rozkurczowe o ponad 10 mmHg. Jest parę sprawdzonych metod łagodzenia tej dolegliwości (pomaga np.

zalożenie nogi na nogę, pończochy uciskowe), jednak niejednokrotnie niezbędne jest wsparcie farmakologiczne, pod nadzorem lekarza. To mit, że każda hipotonia (niedociśnienie) to niegroźny objaw, z którego się wyrasta.

Czasem wymaga leczenia i bywa sygnałem poważnych schorzeń kardiologicznych.

Wszystko o niskim ciśnieniu .

Wśród problemów krążeniowych, poza niedociśnieniem, o widzianych mroczkach wspominają też osoby z zaburzeniami rytmu serca. Nawet jego zaawansowana postać, czyli zespół MAS, może się tak objawiać.

Najczęściej osoby z tym schorzeniem cierpią z powodu omdleń, utraty przytomności, mogą też wystąpić drgawki przypominające napad padaczki.

Ponieważ zespół MAS grozi nagłym zatrzymaniem krążenia, leczy się go za pomocą stymulatora serca.

Oczywiście, nie wpadaj w panikę i nie stawiaj samodzielnie takiej diagnozy tylko dlatego, że coś ci przed oczami lata. Jeśli mroczkom towarzyszy silne osłabienie, gorsza forma organizmu, porozmawiaj o tym z internistą. Zleci podstawowe badania, w razie potrzeby skieruje do kardiologa. Rozpoznanie MAS najczęściej jest możliwe za pomocą badania EKG metodą Holtera

Seja o primeiro a comentar

Faça um comentário

Seu e-mail não será publicado.


*