Leczenie alergii na jad owadów

Osoby uczulone na jad owadów błonkoskrzydłych, przyjmujące immunoterapię alergenową czekają na dostęp do leczenia w warunkach ambulatoryjnych. Postulowane zmiany w organizacji prowadzenia immunoterapii alergenowej już w kolejnym roku od ich wprowadzenia mogłyby przynieść milionowe oszczędności dla budżetu państwa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Szacuje się, że nawet 8 na 100 Polaków jest uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych. Dla części alergików użądlenie przez pszczołę czy osę może mieć dramatyczne konsekwencje, prowadząc do wstrząsu anafilaktycznego.

A wstrząs anafilaktyczny bez szybkiej pomocy medycznej może doprowadzić do śmierci. Podczas debaty realizowanej w ramach 11.

edycji konferencji „Polityka lekowa” eksperci wskazali możliwości leczenia osób uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych oraz nierozwiązane problemy w dostępie do immunoterapii alergenowej.

Zaproszenie red. Ewy Kurzyńskiej z „Pulsu Medycyny” do dyskusji przyjęli:

  • dr Katarzyna Korpolewska, specjalista w dziedzinie psychologii;
  • prof. dr hab. n. med. Krzysztof Kowal z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, przewodniczący Sekcji Immunoterapii Polskiego Towarzystwa Alergologicznego;
  • prof. dr hab. n. med., dr hab. n. ekon. Marcin Czech, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego;
  • Grzegorz Baczewski, p.o. wiceprezesa Fundacji Centrum Walki z Alergią.

Leczenie alergii na jad owadów

Szacuje się, że około 5 proc. Polaków może manifestować ciężkie objawy alergiczne po użądleniu owada błonkoskrzydłego.

Pozostała, także liczna grupa osób uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych, może reagować tzw. dużymi miejscowymi objawami alergicznymi.

Nie są one wprawdzie tak groźne jak objawy ogólnoustrojowe, ale także wpływają na jakość życia pacjentów i stanowią bezpośrednie zagrożenie życia osoby uczulonej.

– Jeśli alergia dotyka pszczelarza i reaguje on dużym obrzękiem na użądlenie osy czy pszczoły, to problem nie jest zbyt istotny, jeśli pszczoła użądli go w nogę czy w rękę. W sytuacji, gdy pszczoła użądli go w okolice krtani, problem staje się poważniejszy.

Chciałbym podkreślić, że chociaż bardzo często rozdzielamy te dwa rodzaje reakcji alergicznych, to ich wpływ na zdrowotność i chorobowość oraz na jakość życia osób uczulonych może być bardzo poważny, zarówno w alergii miejscowej, jak i w uogólnionej – tłumaczy prof.

Krzysztof Kowal.

Jego zdaniem, uogólnione objawy alergii mogą dotyczyć kilku procent populacji, należy jednak pamiętać, że dane procentowe są jedynie szacunkowe, gdyż objawy kliniczne są ujawniane przez ekspozycję na jad. Ryzyko ekspozycji zaś może być różne i zmieniać się z roku na rok.

Dlatego bezpieczniej mówić zgodnie ze światową literaturą, że uogólniona reakcja na jad owadów błonkoskrzydłych dotyczy od 1 do kilku proc. populacji.

Trudno także stwierdzić, ile osób rocznie w Polsce umiera z powodu wstrząsu anafilaktycznego wywołanego użądleniem przez osę czy pszczołę.

– Wrócę do przykładu pracownika rolnego. Kiedy dojdzie u niego do nagłego zgonu podczas pracy, trudno wyobrazić sobie, że osoby udzielające mu pomocy będą u niego szukać żądła, a nawet jeśli je znajdą, zaraportują ten fakt. Raczej zakwalifikują zgon jako będący skutkiem zaburzeń sercowo-naczyniowych – uważa prof. Krzysztof Kowal.

Dodaje, że w krajach zachodnich prowadzone są lepsze statystyki dotyczące zgonów spowodowanych silną reakcją anafilaktyczną i tam również podkreśla się fakt, że podawana oficjalnie wartość procentowa może być niedoszacowana. Szacuje się, że w kraju takim jak Polska w ciągu roku umiera kilka osób w wyniku silnej reakcji anafilaktycznej wywołanej przez użądlenie owada błonkoskrzydłego.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Odczulanie: o jego schemacie powinien decydować alergolog [KOMENTARZ prof. Krzysztofa Kowala]

Strach przed użądleniem paraliżuje pacjenta

Pacjenci, którzy doświadczyli reakcji alergicznej po użądleniu błonkoskrzydłego, często odczuwają przewlekły lęk przed kontaktem z tym owadem, co przekłada się na ich życie codzienne, a z czasem może przerodzić się w fobię lub być powodem depresji.

– Pierwsze doświadczenia z użądleniem i jego konsekwencjami sprawiają, że człowiek boi się, że sytuacja się powtórzy. Najczęściej po użądleniu i wystąpieniu reakcji alergicznej dostaje on zalecenia od lekarza, że powinien chronić się przed kontaktem z takimi owadami. Trudno jednak określić, w jaki sposób ma się do tych zaleceń stosować.

Bardzo często lęk jest tak silny, że człowiek budzi się w nocy, bo wydaje mu się, że w pomieszczeniu lata owad. Czasem te obawy przechodzą w fobię, która dezorganizuje życie. Znam przypadek osoby, która zrezygnowała z wykonywania pracy, gdyż w okresie letnim bała się wychodzić z domu.

Pamiętajmy, że problem ten dotyczy nie tylko osoby, której alergia dotyka, ale także jej rodziny – tłumaczy dr Katarzyna Korpolewska.

Grzegorz Baczewski uważa, że zachowania osób uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych zależą od tego, do jakiej reakcji prowadzi użądlenie owada – czy jest to reakcja miejscowa, czy uogólniona.

– Mój syn doświadczył użądlenia tylko raz, później udało nam się unikać zagrożenia. W dużo gorszej sytuacji są rodzice dzieci, które reagują bardzo silnym odczynem alergicznym. Takim rodzinom często towarzyszy lęk, poczucie zagrożenia, wyeliminowania z codziennego życia. Jest to bardzo uciążliwe dla całej rodziny.

Osoby te starają się zawsze mieć przy sobie lek, który pozwala na zatrzymanie reakcji alergicznej.

Taka sytuacja rodzi pytanie, co należy zrobić, jakie leczenie zastosować, aby zmienić sytuację tej rodziny w perspektywie kolejnych lat? Myślę, że kluczowa jest odpowiedź na pytanie, jak poprawić komfort życia, jak leczyć osoby cierpiące na nadmierną reakcję alergiczną – dodaje Grzegorz Baczewski.

Jak leczyć skutecznie alergię na jad owadów błonkoskrzydłych?

Współczesna medycyna proponuje dwie metody leczenia. Pierwsza to leczenie objawowe, polegające na wyposażeniu pacjenta w zestaw przeciwwstrząsowy. W skład takiego zestawu wchodzi ampułkostrzykawka zawierająca adrenalinę, którą osoba uczulona może podać sobie samodzielnie w sytuacji nagłej. Drugą metodą jest zastosowanie odczulania, immunoterapii alergenowej.

– To pierwsze działanie porównuję do koła ratunkowego, gdyż nasi chorzy muszą rozumieć, że takie postępowanie nie jest rozwiązaniem problemu.

Nawet jeśli chory posiada zestaw przeciwwstrząsowy, to używa go po to, by wezwać pomoc doraźną albo dotrzeć do miejsca, gdzie zostanie mu udzielona fachowa pomoc medyczna. Druga metoda, immunoterapia alergenowa, jest domeną alergologów i służy do tego, aby zmienić naturalny przebieg choroby.

Za pomocą immunoterapii alergenowej staramy się przywrócić tolerancję na alergeny, na które chory był uprzednio uczulony – wyjaśnia prof. Krzysztof Kowal.

Dostęp do leczenia przyczynowego alergii na jad owadów błonkoskrzydłych zapewniają w Polsce głównie oddziały szpitalne. Czy takie rozwiązanie jest efektywne kosztowo i wygodne dla pacjentów i ich rodzin?

– Proces odczulania, który odbywa się w Polsce, jest długi. Po fazie inicjacji przechodzi w fazę przewlekłą, w której podaje się leki przez okres do 5 lat. W Polsce podania leku w większości przypadków realizowane są w warunkach szpitalnych (94 proc.).

Wycena tej procedury odbywa się w ramach grupy o kodach P.32 i P.33. Wartość tych procedur wynosi ok. 1000 zł. Według danych konsultanta krajowego w dziedzinie alergologii z 2018 r., w Polsce odczulanych przeciwko jadom owadów błonkoskrzydłych było 2800 osób.

Według innego źródła, badania ankietowego, zrealizowanego w 33 ośrodkach w 2018 roku odczulanych było 3090 pacjentów.

Patrząc na te dane, możemy stwierdzić, że około 3 tysiące osób jest w trakcie procesu odczulania, przy czym znacząca większość tych procedur odbywa się w warunkach szpitalnych – podsumowuje prof. Marcin Czech.

Grzegorz Baczewski wyjaśnia, że dostęp do immunoterapii alergenowej jest problemem, z którym Fundacja walczy od pewnego czasu. Celem działań członków fundacji jest poszerzenie dostępu do terapii, aby była ona dostępna nie tylko w warunkach szpitalnych, ale także ambulatoryjnych.

– Chcielibyśmy, aby dostęp do immunoterapii alergenowej został poszerzony o możliwość leczenia w dobrze wyposażonych warunkach ambulatoryjnych. W wielu krajach terapia ta z dobrym skutkiem realizowana jest właśnie w warunkach ambulatoryjnych. Dlaczego jest to tak ważne? W Polsce zaledwie 33 ośrodki prowadzą odczulanie w warunkach szpitalnych.

Niewielka liczba ośrodków, oddalonych od mniejszych miejscowości, jest uciążliwa dla pacjentów, którzy muszą dojeżdżać do szpitala przez kilka lat. Trzeba także pamiętać, że taki pacjent bądź jego rodzic w związku z hospitalizacją musi korzystać z dnia wolnego od pracy i ponieść koszt związany z dojazdem do szpitala.

Leia também:  Jakie Sa Objawy Uczulenia Na Siersc Psa?

Wiele osób zmagających się z takimi trudnościami rezygnuje z immunoterapii lub wycofuje się z już rozpoczętego procesu odczulania. Pandemia także sprawiła, że szpitale prowadzące wcześniej odczulanie zostały przemianowane na szpitale jednoimienne. W związku z tym wielu chorych straciło możliwość kontynuowania terapii.

Nie wiemy także, jak sytuacja pandemiczna będzie wyglądała jesienią. Czy szpitale powrócą do trybu normalnej pracy? A może czeka nas kolejna fala, która znów zatrzyma pracę oddziałów? Umożliwienie odczulania w warunkach ambulatoryjnych jest dla nas ważnym postulatem na obecny, trudny czas.

Jeśli uda się rozpocząć terapię w warunkach ambulatoryjnych, stosowane będą w odczulaniu nieco inne preparaty i walczymy, aby były one refundowane, właśnie do stosowania w warunkach pozaszpitalnych – mówi Grzegorz Baczyński.

Konieczność wizyty w szpitalu i hospitalizacja dla pacjenta zmagającego się z silnym lękiem czy fobią związaną z obawą o użądlenie przez owada błonkoskrzydłego wywołuje u niego kolejną sytuację stresową. Wydaje się, że możliwość przyjęcia terapii w warunkach ambulatoryjnych, w przychodni, która jest pacjentowi bliska, jest dla niego bardziej naturalne i nie wiąże się z tak ogromnym stresem.

– Konieczność dojechania do szpitala jest kolejnym stopniem napiętnowania przez alergię. Nie dość, że leczenie jest długotrwałe, to występują jeszcze uciążliwości związane z podróżą. Wyjazdy do szpitala dezorganizują życie całej rodziny, bez względu na to, którego członka tej rodziny dotyczy alergia.

Zastanówmy się, jak sytuacja by wyglądała, gdyby terapię można było zrealizować na miejscu? Na pewno odium zagrożeń jest nieco mniejsze. Taka forma leczenia jest korzystniejsza dla rodziny, ponieważ zabiera mniej czasu, jest mniej kłopotliwa. Koszty dojazdów redukowane są do minimum. Istotny jest także fakt, że wiedza o odczulaniu trafia na niższy poziom organizacyjny służb medycznych.

Nie zawsze to, co się dzieje z pacjentem, który ma alergię, jest dobrze rozpoznawane na niższym szczeblu opieki medycznej, szczególnie jeśli dzieje się po raz pierwszy. Bardzo ważne jest zatem, aby wszyscy medycy na niższym poziomie organizacji służby zdrowia wiedzieli o tym, że w swojej praktyce mogą spotkać pacjenta z bardzo silnymi objawami alergii i aby brali to pod uwagę.

Czasem ta wiedza i świadomość mogą ocalić pacjentowi życie – podkreśla dr Katarzyna Korpolewska.

Dwie metody odczulania

Na oddziałach szpitalnych prowadzących odczulanie stosowane są metody ultraszybkie. Stosuje się tu preparaty wodne, które natychmiast po podaniu dawki szczepionki uwalniają alergen do organizmu osoby uczulonej.

Jeśli nie obserwuje się działań niepożądanych, pacjent otrzymuje kolejną dawkę szczepionki. Metody ultraszybkie nie są jedynymi możliwymi. Inna metoda odczulania opiera się na stosowaniu preparatów depot, w których alergen uwalnia się stopniowo.

Metoda ta charakteryzuje się korzystniejszym profilem bezpieczeństwa, zatem mogłaby być stosowana w warunkach ambulatoryjnych.

Czy stworzenie systemowych możliwości, pozwalających na odczulanie lekami depot w warunkach pozaszpitalnych wpłynęłoby na efektywność kosztową tego procesu i czy poprawiłoby dostęp do immunoterapii alergenowej w Polsce?

– W tej chwili odczulanie w trybie szpitalnym, w fazie wstępnej, kosztuje ok. 2 tys. zł. Podanie kolejnych 52 dawek każdorazowo kosztuje średnio 1060 zł, co daje około 61 tys. zł. Rozważając udostępnienie odczulania w poradni należy wskazać, że naszym celem nie jest zaprzestanie podawania terapii w warunkach szpitalnych.

Chcielibyśmy, aby systemowo taka możliwość pozostała, ale dodatkowo otwarty został tryb ambulatoryjny. W tym trybie faza inicjująca kosztowałaby ok. 2,5 tys. zł, natomiast faza podtrzymująca – ok. 17,5 tys. zł; podana suma obejmuje koszt leku oraz wizyt w okresie 5-letnim. Podsumowując, w proponowanym przez nas modelu odczulanie kosztuje jedynie 20 tys. zł.

Zestawiając koszty całkowite w trybie hospitalizacji, wynoszące 63 tys. zł i 20 tys. zł, jeśli chodzi o koszt terapii w ambulatorium, widzimy że udaje nam się oszczędzić ponad 40 tys. zł. Taka sytuacja kosztowa w przypadku odczulania ambulatoryjnego nie jest zaskoczeniem. Wiemy o tym, że pozaszpitalne leczenie specjalistyczne jest dużo tańsze.

Już sam pobyt w szpitalu jest bardzo drogi. Warto również dodać, że w ogólnym ujęciu, z budżetu NFZ na tę najbardziej kosztochłonną część leczenia, tj. hospitalizację, przeznacza się ok. 51 proc. wszystkich wydatków NFZ, które obecnie w ujęciu ogólnym wynoszą prawie 100 miliardów zł rocznie.

Zatem każde przesunięcie procedury do trybu ambulatoryjnego, jeśli jest możliwe i bezpieczne dla pacjenta, przynosi oszczędności dla systemu.

Jeśli udałoby nam się przesunąć 1/3 pacjentów będących obecnie w trakcie terapii podawanej w szpitalu do odczulania ambulatoryjnego, w perspektywie 5 lat bylibyśmy w stanie wygenerować oszczędności w wysokości 40 milionów zł. Realokacja tych oszczędności do systemu pozwoli na objęcie opieką większej grupy chorych – mówi prof. Marcin Czech.

Zdaniem Grzegorza Baczewskiego, dostępność do odczulania i łatwość korzystania z terapii w warunkach ambulatoryjnych jest istotnym czynnikiem, który z pewnością wpłynie na liczbę osób podejmujących terapię.

– Osoby mieszkające daleko od ośrodków realizujących immunoterapię alergenową, decydując się na podjęcie terapii odczulania muszą poświęcić dużo czasu na dojazdy. Możliwość skorzystania z leczenia w swojej okolicy jest bardzo istotna.

Leczenie szpitalne wiąże się z ogromną liczbą formalności, więc udostępniając terapię w ambulatoriachum likwiduje się czynnik, który dla wielu jest ogromną barierą.

Wielu podopiecznych naszej fundacji mówi, że leczenie szpitalne wiąże się dla nich ze stresem, że chętniej zdecydowaliby się na podjęcie terapii, gdyby była ona dostępna w warunkach ambulatoryjnych – wyjaśnia Grzegorz Baczewski.

Prof. Marcin Czech uważa, że czas wakacji to dobry moment, aby ponownie pomyśleć o osobach uczulonych na jad owadów błonkoskrzydłych. Znoszenie obostrzeń pandemicznych i chęć spędzania czasu na łonie natury sprawią, że wiele osób częściej będzie narażonych na kontakt z owadami.

ZAPIS całej debaty dostępny jest pod tym linkiem: Konferencja “Polityka lekowa”. Wyzwania systemowe w leczeniu alergii w Polsce [WIDEO]

Alergia na jad owadów

Przeczytaj raport abcZdrowie

Alergia na jad owadów występuje dość często w klimacie umiarkowanym. Najczęściej mamy do czynienia z reakcją uczulającą na jad owadów błonkoskrzydłowych.

Należą do nich: pszczoły, wszechobecne osy, a także, chociaż bardzo rzadko, szerszenie i mało agresywne trzmiele. Uczulać może nie tylko jad, ale również: ślina, odchody, cząsteczki skrzydeł owadów oraz pancerzy.

Użądlenia zdarzają się najczęściej latem – wtedy powinno się zachować szczególną ostrożność.

1. Czym jest jad owadów?

Jad wytwarzają matki owadów i robotnice. Służy on do walki z przeciwnikami, którymi są zarówno inne owady, jak i większe zwierzęta oraz człowiek. Jad spływa wyżłobieniem w żądle, po wkłuciu go w skórę. Wprowadzenie jadu do organizmu następuje w trakcie użądlenia.

Osa może żądlić kilkakrotnie, za każdym razem wstrzykując 2–10 mikrogramów jadu. Pszczoła żądli tylko raz – podczas użądlenia aplikuje 50–100 mikrogramów jadu, pozostawia żądło w skórze i ginie.

Szerszeń wstrzykuje go znacznie więcej (30–40 µg), wywołując o wiele groźniejsze reakcje. Białka znajdujące się w jadzie owadów są odpowiedzialne za wystąpienie reakcji alergicznej.

Samo spożycie miodu oraz przebywanie w okolicy ula może również wywołać alergię na jad owadów.

2. Objawy alergii na jad owadów

U większości ludzi po użądleniu występują prawidłowe reakcje miejscowe wywołane toksycznymi właściwościami różnych składników jadu. Reakcja taka przebiega z wystąpieniem świądu i pieczenia, zaczerwienieniem i obrzękiem skóry, ustępującymi zwykle w ciągu kilku godzin.

Jednakże u osób uczulonych właściwości alergenowe jadu mogą powodować reakcje alergiczne o różnym nasileniu – od niegroźnych reakcji miejscowych do reakcji uogólnionej. Reakcja uogólniona przebiega z pojawieniem się rumienia, pokrzywki czy obrzęku naczynioruchowego.

Towarzyszą temu duszność, wymioty, biegunka, spadek ciśnienia i omdlenia, doprowadzając finalnie do wstrząsu anafilaktycznego. Alergia na jad owadów nie jest dziedziczna.

Nasilenie reakcji alergicznej zależy głównie od rodzaju owada, ilości uwalnianego jadu, miejsca użądlenia oraz osobniczej wrażliwości pacjenta. Szczególnie niebezpieczne dla człowieka są użądlenia na twarzy i na szyi.

Obrzęk tkanek w tej okolicy może powodować zamknięcie dróg oddechowych i doprowadzić do uduszenia. Są to sytuacje bezpośredniego zagrożenia życia. Miejscowe reakcje alergiczne występują częściej niż uogólnione, częściej występują u mężczyzn i u dzieci.

Leia também:  Jak Leczenie Zespół Pfapa?

2.1. Skala odczynu w reakcji alergicznej

Reakcja alergiczna w wyniku użądlenia przebiega w sposób natychmiastowy (typ I reakcji). Pierwsze objawy pojawiają się po kilku – kilkunastu minutach od użądlenia i zwykle ustępują po 1–2 godzinach. Zdarzają się też nawroty objawów po 6–8 godzinach. Jest to tzw. późna faza reakcji alergicznej.

Paradoksalnie może ona być pierwszym objawem reakcji alergicznej organizmu. Reakcja toksyczna, często śmiertelna, wiąże się z użądleniami mnogimi (powyżej 50) przez pszczoły czy osy. Jej objawy przypominają alergię, dotyczyć jednak mogą osób zdrowych, u których powstaje reakcja po dużej dawce toksyn zawartych w jadzie.

I – obrzęk miejscowy większy niż 10 cm, który utrzymuje się dłużej niż 24 h,
II – pokrzywka, świąd, złe samopoczucie, lęk,
III – uczucie ucisku w klatce piersiowej, nudności, wymioty, biegunka, zawroty głowy, kolkowe bóle brzucha, IV – duszność, świszczący oddech,

V – spadek ciśnienia krwi, omdlenie, utrata przytomności, zasinienie skóry.

Przy wystąpieniu objawów stopnia drugiego należy skontaktować się z lekarzem, a objawy alergii stopnia trzeciego mogą świadczyć o zagrożeniu życia osoby użądlonej.

3. Diagnostyka alergii na jad owadów

W diagnostyce alergii na jad owadów istotne jest ustalenie charakteru przebytej reakcji i oczywiście owada odpowiedzialnego za ukąszenie. Właśnie na tej podstawie określa się wskazania do dalszej diagnostyki. Wykonuje się w tym celu testy skórne i śródskórne z alergenem oraz ocenia się stężenia swoistych IgE w surowicy.

Testy skórne są celowe najwcześniej po 4 tygodniach od użądlenia. W przypadku wyniku negatywnego zaleca się ich powtórzenie po jednym lub dwóch miesiącach oraz wykonanie testów śródskórnych. Podobnie postępuje się w przypadku ujemnego wyniku oznaczenia swoistych IgE.

W przypadku silnych reakcji z potwierdzonym udziałem swoistych IgE, skierowanych przeciwko jadowi pszczoły lub osy, chorzy są kwalifikowani do odczulania. Immunoterapię swoistą prowadzi się przez 3–5 lat. U osób, które zakończyły immunoterapię swoistą, wykonuje się próby prowokacyjne z żywym owadem, aby ocenić efekt leczenia.

Ze względów bezpieczeństwa prób prowokacyjnych nie stosuje się w diagnostyce rutynowo.

4. Jak zachować się po użądleniu?

Gdy użądli osa lub pszczoła należy:

  • w przypadku użądlenia przez pszczołę: usunąć żądło tak, aby nie wycisnąć zawartość worka z jadem, który znajduje się na jego końcu, najlepiej za pomocą pęsety chwycić żądło poniżej woreczka z jadem i okrężnym ruchem wyciągnąć je ze skóry,
  • przyłożyć okłady z lodu na miejsce użądlenia,
  • skontaktować się z lekarzem, gdy osoba użądlona źle się czuje,
  • podać adrenalinę, jeśli użądlony ma ją przy sobie.

5. Leczenie alergii na jad owadów

Leczenie odczynów poużądleniowych zależy od rodzaju reakcji alergicznej. W przypadku użądlenia przez pszczołę konieczne jest usunięcie żądła.

Przy zmianach miejscowych wystarcza zastosowanie środków przeciwhistaminowych lub kortykosteroidowych do stosowania miejscowego. Wyjątek stanowią zmiany zlokalizowane w okolicy twarzy i szyi, które wymagają doustnego podania wyżej wymienionych leków.

Chorzy z użądleniami w obrębie jamy ustnej czy gardła wymagają hospitalizacji ze względu na niebezpieczeństwo rozwoju niewydolności oddechowej.

Reakcje ogólnoustrojowe mogą być leczone ambulatoryjne lub w warunkach szpitalnych. Uzależnione jest to od objawów pacjenta. Podstawowym lekiem w cięższych reakcjach uogólnionych jest podana domięśniowo adrenalina.

6. Jak zapobiegać użądleniom przez owady?

Oto kilka wskazówek jak uchronić się przed owadami;

  • unikaj miejsc, gdzie występuje dużo owadów, tj. las, rzeka, pola, pasieka,
  • nie wykonuj gwałtownych ruchów, jeśli lata obok ciebie owad; zachowaj spokój,
  • niektóre lakiery do włosów i perfumy mogą wabić owady, więc jeśli jesteś uczulony, unikaj tych kosmetyków,
  • mniej przy sobie zestaw leków pierwszej pomocy, w skład którego wchodzi adrenalina (o przygotowanie jego poproś swojego lekarza).

Naukowcy uważają, że w jadzie owadów występuje wiele substancji inicjujących reakcję alergiczną. W samym jadzie znajduje się histamina, która wywołuje alergię na jad owadów. Jeżeli jesteś uczulony, zastanów się czy nie warto poddać się odczulaniu.

Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.

Artykuł zweryfikowany przez: Aleksandra Katarzyńska Lekarz.
Weronika Buczkowska, Lekarz Aleksandra Katarzyńska,  02.04.2019 16:23

  •    Śmiertelne ofiary jadu szerszeni
  • Nittner-Marszalska M. Alergia na jad owadów błonkoskrzydłych, Mediton, Łódź 2003, ISBN 83-913433-6-7
  • Silva-Rodrigues A., Wahl R., Alergologia w praktyce, Alfa Medica Press, Bielsko-Biała 2007, ISBN 978-83-7522-017-9
  • Rudzki E., Alergeny, Medycyna Praktyczna, Kraków 2008, ISBN 978-83-7430-157-2
  • Antczak A. Wielka interna – pulmonologia, Medical Tribune Polska, Warszawa 2010, ISBN 978-83-60135-76-1
  • Chazan R., Pneumonologia i alergologia praktyczna – badania diagnostyczne i terapia, Alfa Medica Press, Bielsko-Biała 2011, ISBN 978-83-7522-061-2
  • Kowalski M., Immunoterapia alergenowa, Mediton, Łódź 2003, ISBN 83-913433-2-4

Leczenie alergii na jad owadów żądlących w dobie COVID-19 nie powinno być przerywane. Jest to terapia ratująca życie

Lekarze podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są  wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie.

Zwykle reakcja na jad owadów żądlących, typu osy, szerszenie czy pszczoły, oznacza miejscowy obrzęk i świąd w miejscu użądlenia, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu.

Jedynym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–90 proc.

– Jad owadów zawiera alergeny, które dostają się do organizmu w trakcie użądlenia. W polskich warunkach problemem są różnego rodzaju gatunki os, ale też szerszeń, który ma podobny jad, ale wstrzykuje go znacznie więcej, więc jego użądlenie jest bardziej niebezpieczne.

Jednak przede wszystkim zagrożeniem są pszczoły, których użądlenia są groźniejsze niż w przypadku os, a ostatnio coraz częściej również trzmiele, wykorzystywane w szklarniach do zapylania roślin – mówi agencji Newseria Biznes prof.

Marek Jutel, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu.

– Alergia na jad owadów błonkoskrzydłych jest częsta. To, jak częsta, zależy od stopnia ekspozycji na użądlenie.

W takich grupach pacjentów jak pszczelarze, wędkarze czy myśliwi, czyli osób, które są nadmiernie eksponowane, ta alergia występuje znacznie częściej, dotyka nawet kilkunastu procent z nich – mówi prof. dr hab.

Marita Nittner-Marszalska z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Nie każda reakcja po użądleniu owada ma charakter alergii. U osób, które nie są uczulone na jad, typowe są ból, świąd i niewielki obrzęk w miejscu użądlenia. Jednak dla wielu bliskie spotkanie z osą, pszczołą czy szerszeniem może się skończyć ciężką reakcją alergiczną.

– Z definicji jest to obrzęk, który jest większy niż powierzchnia dłoni i trwa dłużej niż dobę. To jest miejscowa reakcja alergiczna, która jest niegroźna i można ją zignorować – mówi.

Znacznie poważniejsza jest systemowa reakcja alergiczna, która może mieć przebieg łagodny, ale też dramatyczny, zagrażający życiu.

W wersji łagodnej na całym ciele mogą pojawić się bąble pokrzywkowe, występują też zaczerwienienie i swędzenie skóry, obrzęk warg, powiek, szyi czy nawet całej twarzy, i to pomimo że miejsce użądlenia było odległe, jak np. stopa czy palec dłoni.

W tym przypadku wystąpić mogą również objawy, które w ogóle nie kojarzą się z użądleniem, np. niepokój, ból brzucha albo skurcz oskrzeli.

– Skórne i obrzękowe grupy reakcji są zwykle niegroźne dla życia. Niestety są również formy groźniejsze, rzadsze, ale rozwijające się bardzo dynamicznie.

One przebiegają z zajęciem układu oddechowego, kiedy występuje intensywna duszność, czasem ze świszczącym oddechem. Może pojawić się osłabienie, spadek ciśnienia, przyspieszenie akcji serca i tzw.

objawy sercowo-krążeniowe, które mogą powodować istotne zagrożenie dla życia. Tych objawów bardzo się boimy – mówi prof. Marita Nittner-Marszalska.

Takie ciężkie, systemowe reakcje alergiczne stanowią śmiertelne zagrożenie dla osób uczulonych. Pojawiają się wówczas: uczucie przeszkody w gardle, duszności, kaszel ze świszczącym oddechem, zasłabnięcie, bóle brzucha, a nawet utrata przytomności. W najpoważniejszych przypadkach może rozwinąć się wstrząs anafilaktyczny wymagający natychmiastowego specjalistycznego leczenia.

Leia também:  Co To Jest Andropauza Objawy?

– Wstrząs anafilaktyczny rozwija się szybko. Pacjent traci ciśnienie, słabnie, potem traci przytomność i może też stracić życie. Jest to sytuacja krańcowa, najgroźniejsza ze znanych nam reakcji alergicznych. Zresztą taka jest też definicja anafilaksji – jest to reakcja alergiczna, która stanowi bezpośrednie zagrożenie życia – mówi badaczka.

Ryzyko, że po użądleniu przez owada błonkoskrzydłego, czyli osę, pszczołę lub szerszenia, pojawi się poważna, systemowa reakcja alergiczna, dotyczy w Europie nawet 8 proc. populacji, przy czym u ok. 3 proc.

osób mogą wystąpić objawy ciężkie, stanowiące bezpośrednie zagrożenie życia.

Specjaliści podkreślają, że osoby, które doświadczyły objawów reakcji alergicznej, powinny skontaktować się z alergologiem, który zaleci obserwację kolejnych reakcji i ustali, jakie leki należy podać w razie użądlenia.

– Jeżeli pacjent doznał łagodnych objawów miejscowych, to nie trzeba wykonywać żadnych badań diagnostycznych. Należy je obserwować, choć one w niewielkim stopniu grożą wystąpieniem poważniejszej reakcji w przyszłości.

Z kolei jeśli ktoś doświadczył reakcji uogólnionej, tej poważniejszej, to nie powinien ignorować takich objawów, ale zgłosić się do alergologa. Wtedy zlecamy badania diagnostyczne, które są dla nas podstawą do dalszego postępowania i kwalifikacji pacjentów do odczulania.

Pacjenci z alergią na jad owadów błonkoskrzydłych i ciężkimi objawami absolutnie i bezwzględnie powinni być odczulani, czyli poddani immunoterapii – podkreśla prof. Marita Nittner-Marszalska.

Odczulanie, czyli immunoterapia alergenowa jadami, jest jedynym przyczynowym leczeniem alergii na jad owadów błonkoskrzydłych. Wszystkie osoby, u których po użądleniu owadów rozwinęły się ciężkie objawy, powinny zostać poddane tej terapii, ponieważ istnieje ryzyko, że przy kolejnym takim zdarzeniu wystąpi równie ciężka lub nawet cięższa reakcja alergiczna zagrażająca życiu.

– Immunoterapia jest podstawowym leczeniem, bo jej celem jest uzyskanie tolerancji alergenu. Za pomocą leków nie potrafimy profilaktycznie zabezpieczyć pacjenta. Jedyną możliwością jest wstrzykiwanie odpowiednio przygotowanego alergenu. To powoduje, że pacjent nabiera tolerancji, czyli stanu, który jest charakterystyczny dla osób bez alergii – mówi prof. Marek Jutel.

Do immunoterapii kwalifikowani są pacjenci w każdym wieku – zarówno dzieci, jak i dorośli, a nawet seniorzy. Odczulanie u dzieci można rozpocząć po ukończeniu przez nie piątego roku życia, ale i od tej reguły stosuje się wyjątki.

– Wyjątki dotyczą zwłaszcza alergii na jad owadów. Jeżeli mamy zagrożenie życia, to w takich przypadkach możemy odczulać nawet młodsze dzieci – mówi naukowiec z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. – W ten sposób przywracamy pacjenta do zdrowia, ale w naturalny sposób – nie stosujemy żadnych środków chemicznych, tylko alergen, na który pacjent jest uczulony.

Zwykle immunoterapię stosuje się przez okres od trzech do pięciu lat, czyli stosunkowo krótko w porównaniu z leczeniem farmakologicznym, które wielu pacjentów musi kontynuować przez całe życie.

– To jedna z najskuteczniejszych terapii w medycynie w ogóle. W przypadku alergii na jad pszczoły skuteczność immunoterapii wynosi powyżej 90 proc.

To oznacza, że 90 na 100 pacjentów, u których występowały ciężkie, groźne dla życia reakcje alergiczne, nie będzie ich mieć po odczulaniu. W przypadku jadu osy mamy skuteczność krańcową ok. 80 proc.

Gdy porównamy ją ze skutecznością leków przeciwhistaminowych na poziomie 5 do 10 proc., to immunoterapia jest faktycznie leczeniem, którego nie da się zastąpić – mówi prof. Marek Jutel,

Specjaliści podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów powinny być wykonywane nadal i zgodnie ze schematem zaleconym przez alergologa.

– Sezon sprzyja aktywności owadów, robi się bardzo ciepło i one są wszędzie wokół nas. Musimy się więc strzec, niezależnie od istniejącej sytuacji epidemiologicznej – zaznacza prof. Marita Nittner-Marszalska.

Immunoterapia w alergii na jad owadów błonkoskrzydłych

  • 2/2018 vol. 5
  • streszczenie artykułu:
  • Wytyczne/zalecenia
  • Alergologia Polska – Polish Journal of Allergology 2018; 5, 2: 85–93

DOI: https://doi.org/10.5114/pja.2018.76677

Data publikacji online: 2018/06/27

Pełna treść artykułu Pobierz cytowanie

ENW

EndNote

BIB

JabRef, Mendeley

RIS

Papers, Reference Manager, RefWorks, Zotero

AMA

Nittner-Marszalska M. Venom immunotherapy. Alergologia Polska – Polish Journal of Allergology. 2018;5(2):85-93. doi:10.5114/pja.2018.76677.

APA

Nittner-Marszalska, M. (2018). Venom immunotherapy. Alergologia Polska – Polish Journal of Allergology, 5(2), 85-93. https://doi.org/10.5114/pja.2018.76677

Chicago

Nittner-Marszalska, Marita. 2018. “Venom immunotherapy”. Alergologia Polska – Polish Journal of Allergology 5 (2): 85-93. doi:10.5114/pja.2018.76677.

Harvard

Nittner-Marszalska, M. (2018). Venom immunotherapy. Alergologia Polska – Polish Journal of Allergology, 5(2), pp.85-93. https://doi.org/10.5114/pja.2018.76677

MLA

Nittner-Marszalska, Marita. “Venom immunotherapy.” Alergologia Polska – Polish Journal of Allergology, vol. 5, no. 2, 2018, pp. 85-93. doi:10.5114/pja.2018.76677.

Vancouver

Nittner-Marszalska M. Venom immunotherapy. Alergologia Polska – Polish Journal of Allergology. 2018;5(2):85-93. doi:10.5114/pja.2018.76677. Immunoterapia alergenowa (allergen immunotherapy – AIT) u pacjentów z umiarkowanymi i ciężkimi objawami alergii na jad owadów (Hymenoptera venom allergy – HVA) znacznie zmniejsza ryzyko wystąpienia ciężkiej reakcji alergicznej spowodowanej kolejnym użądleniem owada danego gatunku lub owada o homologicznym składzie jadu, a także poprawia jakość życia tych pacjentów. Immunoterapia alergenowa w HVA jest także korzystna z punktu widzenia farmakoekonomiki. Leczenie zaleca się pacjentom z objawami HVA stanowiącymi zagrożenie życia. W pewnych okolicznościach, takich jak wysoki stopień ekspozycji na użądlenia, współistnienie chorób zwiększających ryzyko wystąpienia ciężkiego przebiegu kolejnej reakcji i/lub ograniczony dostęp do pomocy lekarskiej, immunoterapia alergenowa jadem owadów (venom immunotherapy – VIT) może być wskazana u pacjentów z objawami HVA niestanowiącymi zagrożenia życia. Kwalifikacja do VIT odbywa się na podstawie kryteriów klinicznych i badań diagnostycznych potwierdzających obecność sIgE skierowanych przeciwko jadom owadów. Diagnostyka molekularna może być pomocna w diagnostyce HVA oraz umożliwia odróżnienie faktycznego podwójnego uczulenia, tj. uczulenia zarówno na jad pszczoły, jak i jad osy, od tzw. pozornego uczulenia spowodowanego obecnością sIgE skierowanych przeciwko alergenom jadu pszczoły i osy o budowie homologicznej. Immunoterapia alergenowa jadem owadów jest bezwzględnie przeciwwskazana w niekontrolowanej astmie, aktywnej fazie choroby autoimmunologicznej i nowotworowej, u dzieci poniżej 2. roku życia oraz zespole nabytego niedoboru odporności (AIDS). Niedozwolone jest rozpoczynanie VIT w ciąży. Zaleca się oznaczenie podstawowego stężenia tryptazy (baseline serum tryptase – bsT) w surowicy u pacjentów z ciężkimi reakcjami HVA. Sugeruje się oznaczenie bsT ponownie przed planowanym zakończeniem VIT. Zalecane są ocena stanu zdrowia u pacjentów kwalifikowanych do VIT, przeprowadzenie u wszystkich kwalifikowanych do VIT rutynowych badań diagnostycznych, takich jak elektrokardiogram, badanie rentgenograficzne i podstawowe badania laboratoryjne, oraz badań szczegółowych (np. spirometria, ocena funkcji nerek i wątroby) w wybranych grupach pacjentów obciążonych dodatkowymi schorzeniami. Powikłania w przebiegu VIT są częstsze w fazie indukcji niż w fazie podtrzymującej szczepień, a ich częstość jest zbliżona do częstości występowania powikłań podczas immunoterapii alergenami wziewnymi. Leki z grupy inhibitorów konwertazy angiotensyny (ACEI) i β-adrenolityków nie są obecnie uznawane za czynnik ryzyka wystąpienia powikłań immunoterapii jadem, jednak mogą utrudniać ich leczenie. Stosowanie leków z obu wymienionych grup podczas VIT musi być rozpatrywane indywidualnie na podstawie oceny ryzyka nasilenia objawów choroby podstawowej po ich odstawieniu. Standardowy czas trwania VIT wynosi 3–5 lat. Nie zaleca się rutynowego wykonywania punktowych testów skórnych (SPT) i testów śródskórnych (IDT) oraz oceny miana sIgE w surowicy przed podjęciem decyzji o zakończeniu VIT, ponieważ żadne z badań diagnostycznych (poza testem ekspozycyjnym, w tym testem prowokacji z żywym owadem) nie przesądza o tolerancji klinicznej na jad.

Allergen immunotherapy (AIT) in patients with moderate and severe allergic symptoms to insect venom (Hymenoptera

Seja o primeiro a comentar

Faça um comentário

Seu e-mail não será publicado.


*