Stres a choroby skóry

Atopowe zapalenie skóry określane jest jako choroba psychosomatyczna, czyli taka, w której sfera psychiczna – zachowanie, emocje, reakcje – odgrywa niezwykle ważną rolę, odpowiednio zaostrzając lub łagodząc jej objawy. Warto zatem przyjrzeć się temu mechanizmowi i dowiedzieć się, w jaki sposób radzić sobie ze stresem, aby zminimalizować jego wpływ na przebieg choroby.
Reakcje w atopowym zapaleniu skóry są nasilane na skutek silnych emocji i stresu poprzez przyśpieszenie krążenia i rozgrzania skóry. Prowokuje to świąd, zaczerwienienie, czasami opuchliznę. Dziecko reaguje na nie złością, rozdrażnieniem i niecierpliwością, które są potęgowane przez trudności ze snem i zmęczenie. Jak można przypuszczać, stres istotnie nasila występowanie objawów.
Stres a choroby skóry

Jako naszą naturalną reakcję na zagrożenie w otoczeniu, stany niepewności, nierównowagę w naszym życiu, pewien dyskomfort związany z zadaniami wymagającymi wysiłku czy też szeroko pojętą zmianę obejmującą zarówno środowisko, w którym funkcjonujemy jak i nas samych.

Nasze dzieci żyją w złożonym i ciągle zmieniającym się świecie, który stawia przed nimi liczne wymagania. Sprostanie im wiąże się z kosztami, które objawiają się w pogorszeniu zdrowia lub codziennego funkcjonowania. Dzisiejsze czasy nie należą do łatwych.

Pokolenie naszych pociech jest dużo bardziej narażone na stres niż którekolwiek wcześniej.

Problemy rodzinne, trudności w szkole, pojawienie się choroby, ale także wymagania rodziców, przeciążenie obowiązkami, brak akceptacji rówieśników czy też poczucie niższości – to wszystko wpływa na przeżywanie silnych emocji przez nasze dzieci.

Stres a choroby skóry

Stres to reakcja na:

Stres a choroby skóry

W każdym okresie życia stres u dzieci przejawia się w innych zachowaniach.W pierwszym roku życia niemowlę jest szczególnie wrażliwe na zdarzenia nowe, na które nie jest przygotowane. Reaguje wtedy uogólnionym napięciem całego ciała. Do końca drugiego roku życia dziecko rozróżnia dobro i zło, a do końca trzeciego nabiera świadomości siebie jako osoby mającej wpływ na otoczenie. Przez to staje się podatne na stres, który wynika z niespełnienia określonych oczekiwań. Do końca 4 roku życia stres może zamienić się w poczucie winy z powodu jego odczuwania, tak samo jak z powodu braku satysfakcjonujących osiągnięć. W wieku 5-6 lat dziecko porównuje swoje umiejętności z wartościami i kompetencjami obecnymi w jego środowisku. Reakcje innych stają się wyznacznikiem oceny samego siebie, jednocześnie mogąc stać się także źródłem stresu.

Najczęstsze źródła stresu u dziecka:

Stres a choroby skóry

Skąd bierze się stres u naszych dzieci? Wyróżniamy kilka źródeł jego występowania

  • stres domowy związany z atmosferą w domu, problemami rodziców, trudnościami finansowymi, chorobą w rodzinie, nieuregulowanym trybem życia, konfliktami pomiędzy rodzeństwem
  • stres dotyczący przedszkola, szkoły, codziennych obowiązków (wymagania, presja dobrych wyników i osiągnięć, nadmierna liczba dodatkowych zajęć)
  • stres dotyczący grupy rówieśniczej (presja grupy, izolacja, odrzucenie)
  • stres spowodowany nadmiernymi zmianami w życiu dziecka (choroba, wypadek, zmiana miejsca zamieszkania lub szkoły, ale także niekonsekwentne zachowania rodziców, niepowodzenia w szkole)

Stres może wiązać się także z samym funkcjonowaniem dziecka – nierealistycznymi oczekiwaniami dotyczącymi życia, choroby, przyszłości czy częstymi stanami bezradności (brakiem wiary w siebie, wycofywaniem się z czynności wymagających wysiłku lub sprawdzenia swoich umiejętności, pasywności i bierności w działaniu).

Wpieraj dziecko w radzeniu sobie ze stresem

Można łatwo zauważyć, że samo atopowe zapalenie skóry nie stanowi jedynego źródła stresu – w głównej mierze stan psychiczny naszego dziecka wynika z konsekwencji choroby dla funkcjonowania w rodzinie czy szkole. Im młodsze dziecko, tym większe ponosi ono koszty doświadczanego stresu.

Pod wpływem stresu mogą pojawić się zaburzenia depresyjne (obniżony nastrój, przygnębienie, smutek, ale także czasami irytacja, niecierpliwość, rozdrażnienie), problemy z obrazem samego siebie, gniew czy ogólny niepokój.

Dziecko zaczyna unikać podejmowania swoich ulubionych czynności czy kontaktów z najbliższymi, czuje się bezwartościowe. Pojawia się brak apetytu, bezsenność, czasami różne objawy chorobowe takie jak biegunka, dolegliwości bólowe czy torsje.

Dziecko odczuwa obniżenie poczucia własnej wartości w momencie nadmiaru niepowodzeń, licznych rozczarowań i niespełnionych oczekiwań – zarówno swoich, jak i najbliższego otoczenia.

Gniew dziecka wynika z reakcji „walcz albo uciekaj” – innymi słowy może działać mobilizująco lub wycofująco w stosunku do sytuacji stresowej. Najczęściej spostrzegamy go poprzez wrogi stosunek do najbliższych w momencie okazywania dziecku wsparcia, napady złego humoru, zrzucanie winy na innych, odgrywanie roli ofiary.

Niepokój wzrasta w sytuacji przedłużającego się działania zdarzenia stresowego – w postaci napięcia czy niespokojnego zachowania. Czasami pojawiają się tiki, lęk, nieśmiałość, ograniczenie podejmowania wyzwań mogących prowadzić do porażek oraz stałe szukanie potwierdzenia swojej wartości.

 Jak zapobiegać takim stanom? Wspierać dziecko w jego naturalnych procesach radzenia sobie oraz wypracowywać z nim nowe.

Nasze dziecko musi skutecznie zaadaptować się do stresu – bez wątpienia będzie go spotykać na każdym etapie rozwoju.

Dlatego tak ważne jest, aby otrzymało pomoc od nas w tym zakresie – jego strategie radzenia sobie ze stresem są niedojrzałe z racji wieku, a poziom stresu wyższy niż u rówieśników z powodu atopowego zapalenia skóry.

 Czym jest zatem radzenie sobie? To zbiór reakcji na stres wypracowanych przez każdego z nas, ukierunkowanych na regulację emocji, myślenia i zachowania.

 Strategie radzenia sobie mogą być negatywne, czyli takie które w dłuższej perspektywie czasu nie przynoszą rozwiązania problemu, a jedynie obniżenie napięcia w danym momencie lub pozytywne, czyli wspierające i rozwiązujące problem. Należy pamiętać o względności takiej oceny – skuteczność preferowanych strategii zależy zarówno od osoby, jak i od sytuacji, w której je stosujemy.

Wśród niemowląt dominuje unikanie i odwracanie uwagi od stresującego bodźca. Negatywne strategie radzenia sobie obejmują krzyk, płacz, apatię, bierność, rezygnację, unikanie trudności, ucieczkę w marzenia, zwracanie na siebie uwagi, domaganie się opieki, bunt, agresję bierną i czynną.

Nie pomagają one dzieciom w stresującej sytuacji – nie powodują rozwiązania problemu, rozładowują tylko napięcie na chwilę, nie eliminując przyczyny stresu. Wspomniane reakcje dominują wśród dzieci młodszych, które rozwojowo mają trudności z radzeniem sobie z dyskomfortem.

 Połączenie takich strategii (oprócz zachowań agresywnych, które należy wyeliminować) z bardziej konstruktywnymi – ukierunkowanymi na pokazaniu dziecku trudności i jej konsekwencji w postaci stresu – może stanowić złoty środek dla powrotu stabilności emocjonalnej – na początku rozładowują napięcie, pozwalając następnie na koncentrację na problemie w miarę możliwości dziecka. Należy pamiętać, że strategie negatywne stosowane same w sobie nie pomagają dzieciom.

W okresie przedszkolnym pojawia się unikanie sytuacji stresowej, uciekanie, a także strategie ukierunkowane na problem, obejmujące szukanie prostego rozwiązania i poszukiwanie wsparcia. Te ostatnie należy szczególnie wspierać.

Okres szkolny jest bogaty w bardziej dojrzałe strategie – pojawiają się próby zmiany myśli, pozytywne przeformułowanie (szukanie pozytywnej strony trudnego doświadczenia), zmiana intensywności emocji (poprzez ich rozładowanie), kierowanie uwagi na inne aspekty sytuacji, pozytywne myślenie o sobie i problemie, szukanie wsparcia u rówieśników. Każda osoba posiada swój unikalny repertuar sposobów radzenia sobie w różnych sytuacjach – warto przyjrzeć się dziecku, jak zachowuje się w sytuacji trudnej i czy stosowane strategie są skuteczne.

Stres a choroby skóry

Skuteczność preferowanych strategii zależy zarówno od osoby, jak i od sytuacji, w której je stosujemy.

W jaki sposób możemy pomóc dziecku radzić sobie ze stresem?
Sprawdzą się następujące strategie:

Aktywne radzenie sobie

Rozwiązywanie problemu, poszukiwanie informacji, pozytywne przeformułowanie myśli – to strategia pomocna raczej starszym dzieciom, ponieważ takie podejście wymaga rozmów, dyskusji i umiejętności wyciągania wniosków.

Poszukiwanie wsparcia

Wsparcie może być zarówno informacyjne („powiedz mi, co dzieje się i co może mi pomóc”), jak i emocjonalne („pomóż mi uspokoić się i ukoić napięcie”). Odwracanie uwagi – zachęcanie do podejmowanie innego działania.

Fizyczne odreagowanie

Rozładowanie emocji lub zmiana ich intensywności poprzez sport, spacer, poświęcenie czasu na hobby czy też śpiewanie czy po prostu krzyczenie.

Unikanie informacji albo podejmowania się konkretnego zachowania

Innymi słowy, ograniczanie informacji na temat zagrożenia (szczególnie wśród dzieci lękowych) i poświęcenie się innemu zajęciu angażującemu czas i świadomość naszych dzieci w trakcie przeżywania sytuacji stresowej.

Akceptacja sytuacji

Akceptacja sytuacji jako nieuchronnej, ale podatnej na zmianę w zależności od własnych zachowań dotyczących choroby (w tym pielęgnacja, dieta, odpowiednia aktywność).

Stres a choroby skóry

Jak zmniejszyć stres związany z chorobą i pomóc dziecku w przystosowaniu
do atopowego zapalenia skóry? Oto kilka pomocnych wskazówek!

Przekaż dziecku część odpowiedzialności za chorobę

Pamiętanie o lekach i systematycznej pielęgnacji skóry, a także dbaniu o dietę – dzięki temu dziecko zyska częściowe poczucie kontroli, że ma wpływ na to, co się z nim dzieje.

Unikaj skrajności w swoich postawach

Nie zakazuj wszystkiego, ale także nie bądź pobłażliwy. Jako najlepszy obserwator swojego dziecka, znasz się na tym, co mu szkodzi i w jakim stopniu, a co nie stanowi dużego ryzyka nasilenia objawów AZS.

Pamiętaj o zaleceniach lekarskich, ale staraj się przekazać je dziecku z odpowiednim

Zalecenie z opisanym skutkiem staje się dla dziecka bardziej racjonalne i zrozumiałe niż takie, które nie zostanie jasno powiązane z konsekwencjami.

Dziel się obowiązkami w rodzinie

Dziecko nie powinno zostać wykluczone z normalnego funkcjonowania rodzinnego z powodu AZS. Obowiązki dziecka mogą się zmienić lub zmniejszyć, ale ważne jest ich zachowanie – to sprzyja spójności i stabilności dotychczasowej roli dziecka.

Razem z lekarzem wyznaczcie realistyczne cele w leczeniu

Nie mów dziecku, że choroba wskutek leczenia zniknie, tylko zmniejszy się świąd, zaczerwienienie i odczuwany dyskomfort.

Razem z dzieckiem sporządźcie listę objawów

Sporządźcie listę objawów, które mogą sugerować zaostrzenie choroby wraz z metodami ich zmniejszania skutecznymi dla naszego dziecka. Ważne jest, aby dziecko uczestniczyło w tym procesie – dzięki temu lepiej zrozumie, co dzieje się z jego organizmem i poczuje wpływ na chorobę.

Bądź empatyczny

Bądź empatyczny w stosunku do dziecka w okresie zaostrzenia – ma prawo być rozdrażnione i mieć gorsze samopoczucie.

Pozwól dziecku rozmawiać o chorobie i emocjach z nią związanych

Staraj się osiągnąć otwartą komunikację w rodzinie, tak aby dziecko nie zamykało się w sobie i nie bało się powiedzieć, co czuje w związku z AZS i jego skutkami.

Pamiętaj zawsze o koniecznej regeneracji organizmu

Choroba nie lubi pośpiechu, braku czasu, złej organizacji.

Wyznaczajcie cele, podcele oraz priorytety

Wyznaczajcie cele i podcele (podcele stanowią określone etapy do celów głównych) oraz priorytety w życiu dziecka – dzięki temu dziecko będzie widziało swoje wyniki w konkretnych działaniach.

Autor: dr Jagoda Różycka

CHOROBY SKÓRY ZAOSTRZANE STRESEM W GABINECIE KOSMETOLOGA

Stres a choroby skóry

Wzajemny wpływ psychiki i ciała jest już powszechnie brany pod uwagę. Wyniki badań naukowych oraz obserwacje wybitnych specjalistów dostarczają nam coraz więcej informacji na ten temat. Biorąc pod uwagę korelację czynników fizjologicznych i psychicznych, coraz bardziej powszechne stało się holistyczne podejście do organizmu człowieka.

Leia também:  Leiszmanioza (kala-azar, czarna febra, gorączka dum-dum) – przyczyny, objawy, leczenie

Zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zdrowie należy pojmować jako całościowy dobrostan człowieka, co oznacza, że należy brać pod uwagę zarówno czynnik fizyczny, psychiczny oraz społeczny.

Pandemia COVID-19 spowodowała, że taka filozofia jest coraz częściej stosowana w leczeniu, pielęgnacji i innych wielu dziedzinach naszego życia.

Czas pandemii pokazał nam jak bardzo ważne są wszystkie otaczające nas czynniki, jak ważna jest nasza psychika i jak poważne konsekwencje może przynieść nadmierny niekontrolowany stres.

PSYCHIKA I SKÓRA – PSYCHODERMATOLOGIA

Zależność między psychiką a ciałem dotyczy również największego organu w naszym organizmie, którym jest skóra. Badaniem relacji między psychiką a skórą zajmuje się psychodermatologia, która łączy w sobie dermatologię, psychologię, psychiatrię oraz, ze względu na procesy stresowe, również endokrynologię i immunologię. Zajmuje się wtórnymi i pierwotnymi chorobami psychicznymi, w których występują zmiany skórne.

Przedmiotem tej dziedziny jest także badanie wpływu czynników emocjonalnych i stresowych na przebieg chorób dermatologicznych. Wśród takich dermatoz można wyróżnić np.

trądzik, trądzik różowaty, atopowe zapalenie skóry, łuszczycę. Dodatkowo warto nadmienić, że objawy tych chorób, takie jak np.

nieestetyczny wygląd, mogą mieć wpływ na odbiór własnego wizerunku chorego, mogą wpływać na emocje i tym samym wywoływać nadmierny niekontrolowany stres.

Holistyczna filozofia sprawowania opieki dotyczy również kosmetologii, bowiem niejednokrotnie do gabinetów kosmetologicznych zgłaszają się osoby, u których choroby skóry są zaostrzane lub/i indukowane stresem. Wówczas kosmetolodzy zawsze powinni pamiętać o czynniku psychicznym.

W trakcie rozmowy z klientem należy pytać o styl życia, przeżywane emocje, radzenie sobie ze stresem.

Warto nadmienić, że w codziennej pracy kosmetologa zdarzają się sytuacje, w których mimo prawidłowo wykonywanych zabiegów, efekt terapeutyczny jest niezadawalający zarówno dla terapeuty jak i pacjenta.

W takich przypadkach niejednokrotnie czynnikami wpływającymi na niepowodzenie terapii mogą być właśnie przeżywane emocje oraz nadmierny stres.

Liczne publikacje naukowe wykazały, że niekontrolowany przedłużający się stres zaburza homeostazę organizmu i jednocześnie nie jest obojętny dla naszej skóry. W przypadku wspomnianych w niniejszym artykule chorób skóry, czyli AZS, trądziku różowatym, trądziku, łuszczycy stres jest czynnikiem nasilającym objawy chorobowe.

REDUKCJA STRESU W GABINECIE KOSMETOLOGA – PSYCHOKOSMETOLOGIA

W gabinecie kosmetologicznym możemy w odpowiedni sposób podjąć opiekę pielęgnacyjną przy użyciu odpowiednich preparatów, przeznaczonych do konkretnego rodzaju skóry, ale nie zawsze taka pielęgnacja jest wystarczająca. Wówczas możemy skorzystać z procedur psychokosmetologii.

Jest to stosunkowo młoda dyscyplina w dziedzinie kosmetologii dotycząca holistycznej opieki nad organizmem człowieka, w której bierze się pod uwagę wszelkie czynniki wpływające na zdrowie, ze szczególnym uwzględnieniem stresu, chorób psychosomatycznych oraz wykorzystaniu naturalnych możliwości odmłodzenia organizmu. Warto zaznaczyć, że proponowane w psychokosmetologii metody terapeutyczne stanowią również profilaktykę prozdrowotną przeciw powstawaniu takich chorób jak np. choroba Alzheimera, nadciśnienie, cukrzyca, depresja.

W procedurach z psychokosmetologii korzysta się między innymi z medytacji, masażu, aromaterapii, jogi, muzykoterapii, koloroterapii – czyli metod, które wpływają na redukcję stresu. Wykorzystanie takich terapii może być również pomocne u osób, którym towarzyszy nadmierny stres związany z codziennym funkcjonowaniem oraz przemęczeniem.

W przypadku chorób skóry zaostrzanych stresem, procedury z zakresu psychokosmetologii mogą być bardzo pomocne.

Doskonałym rozwiązaniem będzie również podejście interdyscyplinarne, czyli nawiązanie współpracy ze specjalistami innych dziedzin np. z dermatologiem, psychologiem, dietetykiem, psychoterapeutą.

Bowiem zgodnie z definicją zdrowia WHO oraz holistyczną filozofią interdyscyplinarna opieka nad organizmem człowieka może być najskuteczniejsza.

Marta Kolankowska Trzcińska

Stres a skóra

Już w dawnych czasach zauważono, że czynniki psychiczne są istotną przyczyną powstawania chorób. Wykorzystując tę wiedzę, w trakcie zabiegów uzdrawiających wspomagano się rytuałami magicznymi lub religijnymi. Obecnie również ma to miejsce, a rola tego typu środków w leczeniu jest jego istotnym czynnikiem.

Medycyna psychosomatyczna od ponad 50 lat jest już uznaną dziedziną nauki. Bada związek czynników psychicznych i medycznych mogących mieć wpływ na powstawanie chorób i zachowanie zdrowia.

Termin „choroba psychosomatyczna” oznacza taką chorobę ciała (somatyczną), w której zasadniczą przyczyną powstania i przebiegu są czynniki psychiczne. Pierwszy raz tego terminu użył niemiecki psychiatra Heinroth na początku XIX wieku.

Najważniejszą rolę w powstaniu zaburzeń psychosomatycznych odgrywają czynniki emocjonalne. Zmieniają one funkcje układu immunologicznego i hormonalnego. Długotrwałe, niekontrolowane utrzymywanie się emocji zaburza prawidłowe funkcje organizmu i powoduje powstanie zmian chorobowych.

  Bodźce psychiczne i środowiskowe zmieniają aktywność mózgu, wywołując stany emocjonalne, które pobudzają ośrodki autonomicznego układu nerwowego, podwzgórze i układ hormonalny. Powoduje to zmiany funkcjonowania całego organizmu.

Emocje a zdrowieProcesy emocjonalne są regulowane przez ośrodki znajdujące się na różnych poziomach układu nerwowego, choć zasadniczy ośrodek emocji znajduje się w układzie limbicznym. Ośrodki te działają antagonistycznie: jedne z nich działają pobudzająco, a inne hamująco.

Początkowo zaburzenia związane ze stanami emocjonalnymi mają charakter czynnościowy i mijają samoistnie. Gdy zaburzenia utrzymują się dłużej lub uporczywie się powtarzają, to brak ich kompensacji powoduje powstanie objawów i zaburzeń rozwijających się w chorobę psychosomatyczną. Samo pobudzenie i czynniki emocjonalne nie są czymś bezwzględnie złym. Są pożytecznym mechanizmem adaptacji organizmu do stresu, jednak długotrwałe, nieskompensowane narażenie na stres powoduje zaburzenia czynności fizjologicznych i może być przyczyną chorób psychosomatycznych. Istnieje kilka teorii tłumaczących powstawanie zaburzeń psychosomatycznych. Pierwsza mówi, że długotrwały, przewlekły stres ma wpływ na osłabienie niektórych narządów. Druga, że stresy o różnej intensywności mogą prowadzić do rozwoju wyraźnie określonych chorób, np. neurologicznych, krążenia, układu oddechowego. Trzecia natomiast, że do wystąpienia choroby konieczne jest połączenie osobniczej predyspozycji do zaburzeń z przewlekłym stresem, a znaczną rolę odgrywają też czynniki społeczne.

Przyczyna i skutekCzęsto chorzy nie widzą związku pomiędzy wystąpieniem objawów chorobowych, np. zaburzeń ze strony przewodu pokarmowego, a narażeniem na długotrwały lub silny stres. Często nawet nie zdają sobie sprawy, że funkcjonują w warunkach takiego stresu.

Zaburzenia mogą wystąpić również z opóźnieniem, dopiero po ustąpieniu czynnika stresogennego. Szkodliwy może być nie tylko stres. Zaburzenia czynności organizmu mogą również być wywołane przez długotrwałe, tłumione emocje (agresja, lęk) czy konflikty.

Odmienne czynniki mogą wyzwalać różne choroby psychosomatyczne.

Choroba czy zaburzenie?Należy odróżnić choroby psychosomatyczne od objawów zaburzeń psychicznych. W przypadku chorób psychosomatycznych występowanie objawów znajduje obiektywne potwierdzenie. W zaburzeniach psychosomatycznych choruje ciało, co daje rzeczywiste objawy.

Poza tym pacjent często nie zauważa związku pomiędzy emocjami, stresem a chorobą ciała. Natomiast gdy odczuwane objawy są spowodowane zaburzeniami psychicznymi, a nie czynności organizmu, mamy do czynienia z różnymi zaburzeniami nerwicowymi, np. hipochondrią, a nie chorobami psychosomatycznymi.

Ciało w istocie nie choruje, jest zdrowe, ale pacjent odczuwa np. różnego rodzaju niepokojące go dolegliwości. 

Zaburzenia psychosomatyczne mogą dotyczyć właściwie całego organizmu: układu krążenia, układu oddechowego, pokarmowego, moczowego, mięśniowego, immunologicznego, hormonalnego, skóry. W praktyce przekłada się to na zaburzenia ciśnienia krwi, rytmu serca, zmiany spastyczne w oddychaniu, zaparcia bądź biegunki, częstomocz, bóle głowy i szyi, tiki, jąkanie, spadek odporności organizmu, zaburzenia miesiączkowania i czynności tarczycy, wrażliwość skóry, nadpotliwość i wiele innych zaburzeń. W 1950 r. amerykański lekarz i psychoanalityk F. G. Alexander sporządził listę najczęstszych chorób psychosomatycznych nazwaną „chicagowską siódemką”. Obejmuje ona: chorobę wrzodową żołądka (obecnie wiemy, że raczej dwunastnicy), nadciśnienie tętnicze, astmę oskrzelową, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby zapalne jelita grubego, nadczynność tarczycy oraz atopowe zapalenie skóry.

Liczba chorób o istotnym podłożu psychogennym jest jednak znacznie większa: zaburzenia snu, migrenowe bóle głowy, otyłość, ale też zaburzenia apetytu, choroba niedokrwienna serca, uzależnienia, mimowolne tiki, choroby autoimmunologiczne, np. układowy toczeń rumieniowaty.

Objawy stresu widoczne na Twojej skórze

3 min. czas czytania

Chociaż powszechnie wiadomo, że przewlekły stres negatywnie oddziałuje na nasz organizm, niewiele mówi się o wpływie stresu na skórę. A przecież kiedy się denerwujemy, to właśnie skóra – największy ludzki narząd – reaguje w pierwszej kolejności zmarszczeniem brwi, napięciem mięśni, skrzywieniem ust w grymasie. Jednak objawy stresu to nie tylko zmarszczki mimiczne, ale także na przykład trądzik! Przekonaj się, że stres nie jest niewidoczny, a jego skutki odbijają wyraźne piętno na Twojej twarzy!

Trudno jest zdefiniować stres. Jest to na pewno uczucie pewnego napięcia, które pojawia się w chwilach wielkich emocji. Mimo całej pejoratywnej mocy, stres może mieć charakter pozytywny, motywujący nas do działania, dający mocną dawkę adrenaliny.

Jednak jego negatywny wydźwięk niestety częściej jest przez nas odczuwalny.

Kiedy doświadczamy tego “złego stresu” (czy może raczej zwykłego), wówczas kumulacja obciążenia silnych emocji przekłada się nie tylko na rezygnację, ale także rodzi poczucie przemęczenia, apatii, braku chęci do podejmowania działań, a nawet frustracji i agresji.

Tego typu problemy dotyczą dziś bardzo wielu osób. Światowa Organizacja Zdrowia określiła stres jako “chorobę stulecia”. WHO, przeprowadzając badania epidemiologiczne, potwierdziła, że związek między stresem a chorobami nowotworowymi jest bardzo silny.

Ale uczucie przewlekłego napięcia wiąże się nie tylko z rakiem. Naukowcy są zgodni, że stres potęguje pojawienie się problemów z tarczycą, nadciśnieniem, cukrzycą, czy chociażby otyłością. Mając na uwadze, że aż 70% Polaków żyje pod taką presją, warto poznać objawy stresu i uzmysłowić sobie, że stres jest czynnikiem dziś najbardziej zagrażającym ludzkiemu życiu i zdrowiu.

Stres w ogromnej mierze wpływa na funkcjonowanie naszego organizmu, a jego skutki widoczne są także na naszej skórze. Wpływ stresu na skórę nie jest jednorodny. Istnieje wiele różnorakich zmian na skórze wywołanych przez silne emocje. Dermatolodzy przede wszystkim wskazują tu na znaczne odwodnienie naskórka i zmianę kolorytu skóry.

Istotne jest także to, że w wyniku stresu na twarzy zaczynają pojawiać (utrwalać) się zmarszczki i to nie tylko dlatego, że w chwilach napięcia silnie uaktywnia się mimika.

Głównie chodzi tu o wpływ wolnych rodników na skórę, które niszcząc włókna kolagenowo-elastynowe, przyczyniają się do przyspieszenia procesu starzenia się skóry, a więc między innymi pojawienia się zmarszczek. Ponadto istnieje wiele badań potwierdzających, że długotrwałe napięcie nerwowe przekłada się na powstanie wykwitów trądzikowych.

Stres wywołuje trądzik w połączeniu z innymi czynnikami (np. genetyką, stylem życia, dietą, sposobem pielęgnacji, itp.).

Leia também:  Bóle kolkowe brzucha (bóle spastyczne) – jakie są przyczyny i sposoby na kolkę?

Taka korelacja bodźców bezpośrednio wpływa na pracę gruczołów łojowych i ilość wytwarzanego przez nią sebum, a oprócz tego także na proces keratynizacji, spowalniając rogowacenie obumarłych komórek naskórka (które w wyniku nagromadzenia zatykają ujścia porów, prowadząc do powstania mikrozaskórników często przeistaczających się w krosty). Trądzik i stres to problemy, które często chodzą ze sobą w parze.

Omawiając temat “Stres a skóra” nie można pominąć jeszcze jednej istotnej kwestii. Otóż, jak wiadomo, objawy stresu wiążą się także z zaburzeniami układu krwionośnego. W wyniku silnych emocji komórki naskórka zostają słabiej dotlenione, w wyniku czego dopływ krwi jest do nich ograniczony.

A to niesie ze sobą poważne konsekwencje.
Po pierwsze, skóra nie pozbywa się produktów przemiany materii, a po drugie, nie otrzymuje dostarczanych razem z limfą cennych składników odżywczych. Efekt jest widoczny gołym okiem.

Poddaj się stresowi, a skóra stanie się ziemista, przesuszona, a na jej powierzchni bez trudu zauważysz rozszerzone naczynka, zlewające się w czerwone plamy.
Na zakończenie należy jeszcze wspomnieć, że stres wywołuje poczucie zmęczenia, które doskonale widoczne jest na naszej twarzy.

Osoby zestresowane bardzo często mają cienie pod oczami i opuchnięte powieki. Ich skóra traci jędrność, przez co wydaje się nie tylko starsza, ale i zmęczona.

I chociaż na rynku kosmetycznym jest wiele wspaniałych preparatów do maskowania tego typu mankamentów skóry, jak na przykład krem pod oczy Redermic R, warto obok wprowadzania odpowiedniej pielęgnacji także trochę odpocząć. Relaks to najlepszy sposób na ograniczenie wpływu stresu na skórę.

  • Podsumowując, objawy silnego stresu widoczne na skórze to:
  • * sucha, odwodniona skóra,
  • * rozszerzone naczynka krwionośne,

* niezdrowy, ziemisty kolor skóry,
* zmarszczki,
* przyspieszony proces starzenia się skóry,
* nasilenie zmian trądzikowych, * cienie pod oczami,

* zmęczony wyraz twarzy.

Stres? Grożą ci te choroby skórne

Coraz więcej badań potwierdza tę zależność, odnajdując związek między nadmiernym obciążeniem psychicznym, a m.in. łuszczycą, łysieniem, trądzikiem różowatym czy atopowym zapaleniem skóry. Żyjesz w ciągłym napięciu? Możesz odczuć to na własnej skórze. Sprawdź, na jakie choroby jesteś narażona.

By nie pożarł cię lew

Od tego się zaczęło. Gdy człowiek uciekał przed drapieżnikiem, musiał zmobilizować wszystkie siły, by nie dać się pożreć. W odpowiedzi na bodziec związany z zagrożeniem, w jego organizmie uwolnione zostały tzw.

hormony stresu – adrenalina, noradrenalina i kortyzol, które pomogły mu napiąć mięśnie, przyśpieszyć tętno, zwiększyć siłę pracy serca, zaopatrzyć organizm w tlen i glukozę. Dziś, gdy ucieczka przed głodnym lwem nie należy do codzienności, stale podwyższony poziom hormonów stresu może mieć zgubny wpływ na nasze zdrowie i skórę.

Kortyzol przyczynia się do rozpadu istniejącego w tkankach kolagenu na aminokwasy oraz, ponieważ nasila katabolizm – rozpad innych białek. Oprócz tego hamuje syntezę nowego kolagenu. Nie można zapominać, że w organizmie cały czas zachodzą procesy destrukcji i odbudowy. I to jest całkowicie normalne. W miejsce tego, który się rozpada, powstaje nowy.

Kolagen jest niezwykle ważny, bo stanowi około 80 procent suchej masy skóry. Proces odnowy jest zaburzony podczas stresu, zwłaszcza przewlekłego. Kortyzol działa przeciwzapalnie, ale też osłabia działanie układu odpornościowego, a to w konsekwencji prowadzi do zwiększonej podatności na choroby i zakażenia – mówi lek. med.

Aleksandra Lipka – Trawińska, dermatolog w Body Care Clinic w Katowicach. Przewlekły stres spowalnia też produkcję melatoniny – hormonu snu, co zmniejsza zdolność skóry do regeneracji. W efekcie skóra staje się cieńsza, traci jędrność i jest bardziej podatna na urazy i stany zapalne.

Dlaczego nabiał może niekorzystnie wpływać na naszą cerę?

Badania potwierdzają, że pod wpływem stresu funkcja ochronna płaszcza hydrolipidowego słabnie m.in. w wyniku rozpadu trójglicerydów, co czyni skórę bardziej podatną na odwodnienie i infekcje. Jeśli stres jest długotrwały, skóra może stać się matowa, sucha i pomarszczona.

Zmarszczki pogłębiają się nie tylko ze względu na napięte lub wykrzywione w grymasie złości mięśnie twarzy, ale też z powodu wolnych rodników i innych reaktywnych form tlenu (RFT). Ich działanie prowadzi do uszkodzeń komórek i tkanek, ingerują nawet w nasze DNA.

Niekorzystnie wpływają na włókna kolagenowe, powodując zcieńczenie, zwiotczenie i szybsze starzenie się skóry.

Niekoniecznie złość, ale na pewno stres piękności szkodzi. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wypryski. Badanie przeprowadzone w 2003 roku na Uniwersytecie Stanford wykazało, że w trakcie trwania egzaminów studenci narzekali na wzrost uczucia wewnętrznego napięcia i … zwiększoną ilość pryszczy.

Wyniki wskazują jednoznacznie, że wysyp trądziku korelował ze wzrostem poziomu stresu. Do podobnych wniosków doszli badacze z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, którzy u osób z trądzikiem stwierdzili większe stężenie prolaktyny i kortyzolu – hormonów związanych ze stresem.

– Na powstanie lub zaostrzenie zmian trądzikowych wpływają, wytwarzane w związku ze stresem, androgeny nadnerczowe, ale też zmniejszona w momencie krytycznym funkcja ochronna skóry. Androgeny pobudzają pracę gruczołów łojowych, a tym samym produkcję sebum, które zatyka ujścia mieszków włosowych.

Skóra pod wpływem kortyzolu ma też mniejsze właściwości ochronne przed bakteriami. W efekcie prowadzi to do powstawania zaskórników i wyprysków – wyjaśnia dermatolog Aleksandra Lipka – Trawińska.

Na szczęście trądzik to choroba uleczalna i przy zastosowaniu indywidualnie dobranej terapii po wykonaniu badań skóry, pobraniu wymazów, a także zastosowaniu celowanej farmakoterapii, problemu można się pozbyć całkowicie. O ile planów leczenia nie pokrzyżuje stres…

TRĄDZIK RÓŻOWATY

Nadmierny stres w korelacji z czynnikami towarzyszącymi może prowadzić do rozwoju innego rodzaju trądziku, a mianowicie trądziku różowatego. Do jego powstawania przyczyniają się predyspozycje genetyczne, częściowo zaburzenia hormonalne, alergiczne, naczyniowe, infekcje bakteryjne, ale również zmiany temperatury otoczenia i intensywne ćwiczenia aerobowe.

Nie bez znaczenia pozostaje stres, kiedy dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych na twarzy i zaburzeń hormonalnych. Początkowo powstaje rumień, później widoczne są tzw. teleangiektazje, czyli rozszerzone naczynka powszechnie zwane pajączkami.

Jeżeli nie zaczniemy leczenia na wczesnym etapie, może to skutkować rozwojem grudek, krost oraz przerostem i włóknieniem gruczołów łojowych. – Leczenie trądziku różowatego trwa długo i musi być systematyczne. Objawy zanikają, by potem powrócić.

Istnieje wiele czynników, które mogą pogarszać stan skóry, na pewno trzeba unikać drażniących zabiegów z kwasami owocowymi, kwasem salicylowym, sauny i parówek, ostrych potraw, alkoholu.

Miejscowo stosujemy kremy z antybiotykami, kwas azealinowy kojący stan zapalny, a także środki przeciwzapalne i łagodzące (pochodne ichtiolu, cynku, miedzi). Zależnie od zaawansowania dolegliwości konieczne jest zastosowanie leczenia preparatami doustnymi, które są bardzo skuteczne jeśli są stosowane systematycznie i pod kontrolą lekarza. W leczeniu zmian rumieniowych wspomagamy się również laseroterapią – wyjaśnia dermatolog.

Skóra zdradzi, co ci dolega. Objawy chorób

ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY

Najczęstsza postać egzemy, czyli atopowe zapalenie skóry, to przewlekła, nawracająca choroba zapalna skóry, występująca często rodzinnie, związana jest między innymi z nadmierną produkcją immunoglobulin IgE.

Mają na nią ogromny wpływ nasze emocje – czynniki stresogenne nie tylko bardzo zaostrzają, i tak już intensywny, świąd skóry i wywołują nawroty choroby, ale również wpływają negatywnie na barierę ochronną skóry, co powoduję znaczne zaburzenie reakcji immunologocznych.

Pod wpływem stresu, skóra staje się cieplejsza, bardziej sucha, co nasila w niej procesy zapalne i reakcje immunologiczne, a objawami są występujące zmiany skórne i nasilony świąd, również często towarzyszy im katar sienny, zapalenie spojówek i astma oskrzelowa.

Pacjenci z AZS częściej chorują na również na lęki i depresję.

ŁUSZCZYCA

Istnieje ścisły związek między obciążeniem psychicznym, stresem i łuszczycą – przewlekłą chorobą zapalną powodującą zmiany skórne w postaci wypukłych ognisk pokrytych warstwami srebrzystych łusek. Nie ma jednej jasnej przyczyny powstawania łuszczycy.

Wiadomo, że ogromne znaczenie mają tu predyspozycje genetyczne i immunologiczne, natomiast choroba może być wyzwalana przez wiele czynników, jak infekcje bakteryjne, wirusowe, przyjmowane leki, a także uszkodzenia skóry. 1/3 pacjentów z tą dolegliwością przyznaje, że bodźcem wyzwalającym chorobę był dla nich duży stres.

Naukowcy stwierdzili też, że u osób, które podczas fototerapii słuchały relaksujących nagrań dźwiękowych, służących do medytacji, zmiany na skórze zanikały szybciej.

ŁYSIENIE

Wiadomo na pewno, że wokół mieszków włosowych znajduje się wiele zakończeń nerwowych oraz, że mieszek włosowy jest wrażliwy na kortyzol.

Zależność między łysieniem, a psychiką jest dość skomplikowana, ponieważ łysienie może wynikać z długotrwałego stresu, a następnie samo w sobie prowadzić do zaburzeń w sferze psychicznej, z depresją i lękami włącznie.

Należy pamiętać, że sam stres nie jest czynnikiem indukującym wypadanie włosów, ale substancje, które powstają w organizmie w jego wyniku.

W przypadku długotrwałego stresu może dochodzić do zwiększonej utraty włosów, kiedy zauważamy, że podczas mycia, czy szczotkowania zostaje nam ich więcej na rękach czy szczotce. Są również jednostki chorobowe, takie jak łysienie plackowate i tzw. łysienie telogenowe.

W pierwszym przypadku, włosy wypadają nierównomiernie, objawiają się obszarami przerzedzenia włosów przypominającymi łaty. W tym drugimi przypadku, wydłuża się faza spoczynkowa wzrostu włosa, czyli telogen. W skrócie mówiąc, starsze włosy wypadają, a nowe jeszcze się nie pojawiły. Efekt? To zauważalnie przerzedzone włosy. Duży wpływ mają tu również czynniki hormonalne i dziedziczne, dlatego w pierwszej kolejności należy wykluczać towarzyszące jednostki chorobowe.

POKRZYWKA

Pojawienie się na skórze swędzących bąbli podobnych do tych, które powstają się po kontakcie z pokrzywą może mieć podłoże emocjonalne. Pokrzywka jest objawem dość powszechnym. Towarzyszy alergiom pokarmowym, wziewnym, uczuleniu na niektóre leki, a także ukąszeniom owadów.

Leia também:  Nieregularny okres – jakie są przyczyny nieregularnej miesiączki?

Spora część pokrzywek, tych przewlekłych, czyli trwających dłużej niż miesiąc, jest powodowana przez stres i napięcie emocjonalne. – Trudno jest zdiagnozować przyczynę pokrzywki, która trwa dłużej niż kilkanaście dni, a nawet dłużej niż miesiąc.

Prawie nikt z nas nie pamięta, co jadł na kilka godzin przed wystąpieniem objawów, tym bardziej, że często pokrzywka rozwija się dyskretnie i niezauważalnie.

Jeżeli usunęliśmy z otoczenia wszelkie czynniki mogące wyzwalać objawy i przyjmujemy leki przeciwhistaminowe, to to może być sugestia, że jednak czynniki psychosomatyczne i nadmierny stres są przyczyną choroby, a to dość spora część tych przypadków – wyjaśnia lekarz. Jak w każdym przypadku schorzeń o podłożu psychicznym, ważna jest konsultacje z lekarzem, diagnostyka i wykluczenie innych chorób, jak np. alergie.

BIELACTWO

Dość charakterystyczne białe plamy na skórze, pozbawione barwnika, to tzw. bielactwo. Coraz więcej osób zna tę chorobę, choćby za sprawą pierwszej modelki z bielactwem, która podbija portale społecznościowe – Chantelle Winnie.

Jest wiele teorii próbujących wyjaśnić, dlaczego melanocyty, czyli komórki produkujące melaninę ulegają zanikowi. Część badaczy tłumaczy to czynnikami autoimmunologicznymi, inni przyczynami związanymi z układem nerwowym, a jeszcze inni nadmierną aktywnością wolnych rodników.

W we wszystkich tych przypadkach nie bez znaczenia pozostaje stres, który doprowadza do rozregulowania układu odpornościowego, przyczynia się do nadmiernej produkcji wolnych rodników, jak również zaburza równowagę hormonalną.

Bielactwo słabo poddaje się leczeniu, pewne wyniki osiąga się przy terapiach światłem UVB, ale także stosuje się miejscowo steroidy, pochodne witaminy D3 oraz prostaglandyny. Ważne jest też ograniczanie sytuacji stresowych, bo korelacja między nimi, a pojawianiem się zmian jest bardzo wyraźna.

Zadbaj o relaks dla skóry

To nie mit – co najmniej 25-30 % chorób skóry ma swoje podłoże w problemach natury psychicznej.

Krótkotrwały stres pobudza układ hormonalny, ale przewlekły może powodować nieprawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, zaburzać procesy gojenia się ran i zwiększać ryzyko opisanych wcześniej dolegliwości.

– Wiele przewlekłych chorób skóry wywołuje w nas dodatkowy stres. W ten sposób powstaje błędne koło, które zahamować trudno.

To nie są ciężkie choroby, ale ciągłe swędzenie przy pokrzywce czy nieakceptowalny dla społeczeństwa wygląd przy łuszczycy może zachwiać psychiczną równowagę. Ważne jest wykluczenie również innych chorób, np. o podłożu hormonalnym, autoimmunologicznym, alergii lub cukrzycy oraz uzupełnić leczenie o psychoterapię i zadbać o poprawę jakości życia – podsumowuje dermatolog.

“},”platform”:{“code”:”pulsembed”},”alignment”:”center”,”asyncAdSlot”:null} style=display:inline-block>

Przewlekły stress

Każdego dnia narażeni jesteśmy na silne napięcia nerwowe będące naturalną reakcją organizmu na trudne i stresujące sytuacje.

W większości przypadków mają one na nas pozytywny i mobilizujący wpływ, ale jeżeli się przedłużają mogą wyniszczać organizm i przyczyniać się do kłopotów ze snem, pojawiającymi się lękami, a nawet depresją.

Mianem stresu określa się najczęściej nadmierną w stosunku do potrzeby odpowiedzi reakcję organizmu na czynniki środowiskowe, określane stresorami. Są one bodźcami niekontrolowanymi, stanowiącymi zagrożenie dla równowagi fizycznej lub psychicznej człowieka.1

Długotrwały, przewlekły stres prowadzić może również do nasilenia problemów skórnych takich jak trądzik pospolity i różowaty, wszelkiego rodzaju alergie oraz AZS.

Stres wyjątkowo mocno daje się we znaki chorującym na atopowe zapalenie skóry.

Ta przewlekła zapalna choroba skóry dotyka głównie mieszkańców krajów wysokouprzemysłowionych, można więc wnioskować, że poza czynnikami dziedzicznymi duży wpływ na jej wystąpienie ma również zła dieta (bogata w produkty wysokoprzetworzone) i duże zanieczyszczenie środowiska (w tym np. zabójczy dla skóry smog) oraz wspomniany przewlekły stres.2

Skóra nie lubi stresu

Skóra może być nie tylko celem ataku bodźców egzogennych, ale także bodźców wewnętrznych (chorób) i bodźców psychicznych. Pomyślmy na przykład o zaczerwienieniu twarzy przy zdenerwowaniu, poceniu się przy strachu, jeżeniu się włosów w odpowiedzi na zimno.3

Współcześnie uważa się, że istnieje kilka „ścieżek dostępu” stresu do skóry. Pierwsza hipoteza zakłada, że pacjenci ze schorzeniami skóry wykazują silniejszą reakcję fizjologiczną na bodźce stresowe.

Zagadnienie to było badane w odniesieniu do pacjentów z atopowym zapaleniem skóry. Badano tu reakcję na prowokację histaminową, gdzie w każdym przypadku stwierdzono korelację z negatywnym nastrojem pacjenta.

4

W przypadku AZS możemy więc mówić o błędnym kole – u pacjenta borykającego się z sytuacjami stresowymi pogarszają się objawy chorobowe, a to wywołuje ponownie reakcję stresową.

Pacjenci poradni dermatologicznych cierpią często na zaburzenia zachowania, zaburzenia psychiczne oraz trudności w funkcjonowaniu psychologicznym i społecznym.

Częstość występowania tych nieprawidłowości jest znacznie wyższa niż w populacji ogólnej.

Najczęściej występujące depresja i lęk mają zwykle ścisły związek z chorobą skóry, zwłaszcza, gdy zmiany skórne charakteryzują się przewlekłym i nawrotowym przebiegiem oraz w sposób zauważalny wpływają na wygląd.5

Czy jest więc rozwiązanie dla pacjentów cierpiących na atopowe zapalenie skóry?

Obecnie celem leczenia jest poprawa jakości życia chorego.

Poza farmakologią, fototerapią, psychoterapią oraz leczeniem miejscowym, stosuje się również terapię mikrobiologiczną, która ma na celu przywrócenie prawidłowej flory bakteryjnej jelita.

Przyjmuje się, że zaburzona flora jelitowa ma bezpośredni wpływ na zaostrzanie się objawów AZS. Zdrowe jelita to zdrowy organizm, zdrowe jelita to jelita „spokojne”.6

Wszystkiemu winien stres

Stres zasłużył sobie współcześnie na miano jednego z największych zagrożeń cywilizacyjnych.

Czy jesteśmy w stanie się przed nim obronić? Lekarze przyznają, że redukcja czynników stresogennych to jedno z największych wyzwań stojących przed medycyną przyszłości.

Skoro wiemy już, że stres związany jest z przebiegiem wielu chorób immunologicznych, znamy wroga, wystarczy już tylko znaleźć sposób, by go pokonać. Czas pokaże, czy jest to możliwe.

BIBLIOGRAFIA

1 Juszkiewicz – Borowiec M, „Udział stresu w etiopatogenezie wybranych chorób skóry” Przegl. Dermatol. 19992 lek. med. Lidia Ruszkowska, „Atopowe zapalenie skóry”3 Barbara Bartoszek, „Atopowe zapalenie skóry jako choroba psychosomatyczna: Analiza badań”4 Tamże.

5 Boehncke WH, Ochsendorf F, Paeslack I.

Kaufmann R, Zollner TM, „Decorative cosmetics improve the quality of life in patients with disfiguring skin diseases”, Eur J Dermatol, 20026 Barbara Bartoszek, „Atopowe zapalenie skóry jako choroba psychosomatyczna: Analiza badań”

Jak pomóc skórze w stresie?

Powszechnie wiadomo, że stres nie działa dobrze na skórę. Często widać to gołym okiem. Bywa ona szara, zmęczona, czasami pojawiają się na niej wypryski. Jak to się dzieje, że skóra jest odbiciem naszego samopoczucia i jak jej pomóc, gdy dopadają nas nerwy?

W dzisiejszych czasach nie sposób
uniknąć stresu. Bywa on naszym sprzymierzeńcem wtedy, gdy trwa chwilę
i motywuje nas do działania. Jeśli jednak zagościł w naszym życiu na
dłużej, próżno będzie szukać plusów – oprócz niewyspania, bólu głowy, wrzodów
żołądka, czy nadciśnienia, może on także spowodować różnego rodzaju problemy ze
skórą. Jakie mogą one być i czemu właściwie do nich dochodzi?

W czasie długotrwałego stresu dochodzi do obniżenia odporności organizmu i występowania zaburzeń metabolicznych, których następstwem mogą być różne choroby, w tym także te skórne.

Na skutek stresu uwalniane są neuropeptydy, które wywołują oraz zaostrzają objawy  takich chorób jak: łuszczyca, trądzik, pokrzywka czy atopowe zapalenie skóry.

Skóra często traktowana jest jako tak zwana zewnętrzna powłoka układu nerwowego, gdyż jej wygląd jest odzwierciedleniem naszych stanów emocjonalnych, zarówno tych pozytywnych jak i niestety negatywnych, w tym między innymi stresu – tłumaczy dr n.med. Edyta Blus.

Już wiemy, że stres faktycznie ma wpływ na
zdrowie i wygląd skóry. Co zatem zrobić, by chronić się przed jego
negatywnym działaniem w tej sferze? Przede wszystkim można próbować zmniejszyć
poziom stresu – chociaż jest to trudne, nie jest niemożliwe. Czasem wystarczy
zmiana środowiska, które jest dla nas niesprzyjające, zastosowanie technik
relaksacyjnych, czy słuchanie kojącej muzyki.

W pełnych nerwów chwilach pamiętajmy też o
sporcie. Dowiedziono, że już 25 minut aktywności fizycznej dziennie jest
optymalnym wsparciem dla osób zestresowanych, odczuwających lęk i będących w
depresji. Trzeba tylko wybrać dyscyplinę, która faktycznie nam odpowiada.

Jeśli
nie lubimy biegać, codzienne zmuszanie się do tej czynności będzie frustrujące.
Zdecydujmy się wówczas na pływanie, jogę lub jazdę na rowerze. Wybór jest
ogromny, zasada jedna: ma to poprawiać nasze samopoczucie.

Ćwiczenia to także
dobre rozwiązanie, gdy nie możemy poradzić sobie z uczuciem gniewu.

Można też pomóc naszej zestresowanej skórze
od wewnątrz i nie chodzi tu wcale o przyjmowania silnych leków. To ważne,
by dbać o dobrze zbilansowaną dietę. Niestety w stresie często tracimy
apetyt, lub wręcz przeciwnie – zajadamy każdą nerwową sytuację. Wtedy warto
sięgnąć po suplementy zawierające kwasy Omega oraz witaminy niezbędne dla
pięknej i zdrowej skóry:

Kwasy Omega-3 pozytywnie wpływają na nasze zdrowie, urodę i dobre samopoczucie. Dzięki nim skóra jest jędrna, a paznokcie i włosy wzmocnione. Odpowiednie ilości kwasów Omega-3 wspomagają też leczenie schorzeń dermatologicznych, na przykład łuszczycy, atopowego zapalenia skóry czy trądziku.

Wszelkie ich niedobory prowadzą natomiast do uciążliwych problemów skórnych: szorstkości, nadmiernego przesuszenia, stanów zapalnych, zmian pigmentacyjnych. Na wygląd i prawidłowe funkcje skóry bardzo duży wpływ mają witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, szczególnie witaminy A i E. Witamina A działa ochronnie na naskórek, osłabia jego proces rogowacenia i łuszczenia.

Witamina E jest antyoksydantem, chroniącym przed działaniem wolnych rodników, a więc przed starzeniem. – mówi specjalistka

Jak widać jest wiele naturalnych metod,
które mogą wesprzeć naszą skórę wtedy, gdy czujemy się zestresowani. Jest to
ważne szczególnie wtedy, gdy stres ma charakter przewlekły i towarzyszy nam
niemal codziennie. Trzeba wówczas szczególnie zadbać o siebie, nie tylko by
lepiej, ale także by działać profilaktycznie i uniknąć związanych ze stresem
chorób.

Seja o primeiro a comentar

Faça um comentário

Seu e-mail não será publicado.


*